Connect with us

Edukacja

Ken Robinson – Jak szkoły zabijają kreatywność

“Twierdzę, że kreatywność jest teraz tak samo ważna w edukacji jak umiejętność czytania i pisania i powinniśmy traktować ją z takim samym statusem”. ~Ken Robinson

Opublikowano

on

Poniżej znajdują się fragmenty transkrypcji wykładu TED Kena Robinsona z 2006 roku, “Jak szkoły zabijają kreatywność”. Z ponad 32 milionami wyświetleń, jest to obecnie najczęściej oglądany ze wszystkich wykładów TED na świecie.

“Przez konferencję przewijały się trzy tematy, które są istotne dla tego, o czym chcę mówić. Jednym z nich jest niezwykły dowód ludzkiej kreatywności. Po drugie, stawia nas to w miejscu, w którym nie mamy pojęcia, co się wydarzy, jeśli chodzi o przyszłość. Nie mam pojęcia, jak to może się rozegrać.

Bardzo interesuję się edukacją i myślę, że wszyscy to robimy. Mamy w tym ogromny interes, częściowo dlatego, że to edukacja ma nas zabrać w tę przyszłość, której nie możemy pojąć. Jeśli się nad tym zastanowić, dzieci rozpoczynające naukę w tym roku przejdą na emeryturę w 2065 roku. Nikt nie ma pojęcia, pomimo całej wiedzy, która była na paradzie przez ostatnie cztery dni, jak będzie wyglądał świat za pięć lat. A jednak mamy ich do tego edukować. Myślę, że nieprzewidywalność jest niezwykła.

Trzecią częścią tego jest to, że wszyscy zgodziliśmy się co do naprawdę niezwykłych zdolności, jakie mają dzieci – ich zdolności do innowacji … Twierdzę, że wszystkie dzieci mają ogromne talenty. I marnujemy je, dość bezwzględnie. Chcę więc mówić o edukacji i kreatywności. Twierdzę, że kreatywność jest teraz tak samo ważna w edukacji jak umiejętność czytania i pisania, i powinniśmy traktować ją z takim samym statusem…

Dzieci zaryzykują. Jeśli nie wiedzą, będą mieli szansę. Czy mam rację? Nie boją się, że się mylą. Nie chcę przez to powiedzieć, że bycie w błędzie jest tym samym, co bycie kreatywnym. Wiemy natomiast, że jeśli nie jesteś przygotowany na to, że się mylisz, nigdy nie wymyślisz niczego oryginalnego – jeśli nie jesteś przygotowany na to, by się mylić.

A zanim staną się dorosłe, większość dzieci straciła tę zdolność. Zaczęli się bać, że się mylą. I w ten sposób prowadzimy nasze firmy. Stygmatyzujemy błędy. A teraz prowadzimy krajowe systemy edukacji, w których błędy są najgorszą rzeczą, jaką możesz popełnić.

Rezultat jest taki, że edukujemy ludzi z ich zdolności twórczych. Picasso powiedział kiedyś, że wszystkie dzieci rodzą się artystami. Problem polega na tym, aby pozostać artystą, gdy dorastamy. Wierzę w to z pasją, że nie dorastamy w kreatywność, wyrastamy z niej. A raczej kształcimy się, jeśli tak jest. Dlaczego tak jest?

.. Coś cię uderza, kiedy przeprowadzasz się do Ameryki i podróżujesz po całym świecie: każdy system edukacji na Ziemi ma tę samą hierarchię przedmiotów. Każdy. Nie ma znaczenia, dokąd idziesz. Można by pomyśleć, że będzie inaczej, ale tak nie jest. Na górze jest matematyka i języki, potem nauki humanistyczne, a na dole sztuka.

Wszędzie na Ziemi. I w prawie każdym systemie istnieje hierarchia w sztuce. Sztuka i muzyka mają zwykle wyższy status w szkołach niż dramat i taniec. Nie ma na świecie systemu edukacji, który codziennie uczy dzieci tańca w taki sposób, w jaki uczymy je matematyki.

Dlaczego? Dlaczego nie? Myślę, że jest to dość ważne. Myślę, że matematyka jest bardzo ważna, ale taniec też. Dzieci tańczą cały czas, jeśli im na to pozwolą, wszyscy to robimy. Wszyscy mamy ciała, prawda? Czy przegapiłem spotkanie? (Śmiech) Prawdę mówiąc, w miarę jak dzieci dorastają, zaczynamy je stopniowo edukować od pasa w górę. A potem skupiamy się na ich głowach. I nieco na bok.

Gdybyś odwiedził edukację, jako kosmita, i powiedział: “Po co to jest, edukacja publiczna?” Myślę, że musiałbyś dojść do wniosku, jeśli spojrzysz na wyniki, kto naprawdę odnosi sukces, kto robi wszystko, co powinien, kto dostaje wszystkie punkty brownie, kto jest zwycięzcą – myślę, że musiałbyś dojść do wniosku, że cały cel edukacji publicznej na całym świecie polega na produkowaniu profesorów uniwersyteckich. Prawda?

To ludzie, którzy wychodzą na szczyt. Kiedyś nim byłem, więc tam. (Śmiech) Lubię profesorów uniwersyteckich, ale wiecie, nie powinniśmy ich uważać za znak wysokiej wody wszystkich ludzkich osiągnięć. Są tylko formą życia, inną formą życia. Ale są raczej ciekawi, i mówię to z miłości do nich.

Jest coś ciekawego w profesorach w moim doświadczeniu – nie wszyscy, ale zazwyczaj żyją w swoich głowach. Mieszkają tam na górze i nieco na bok. Są bezcielesni, wiecie, w dosłowny sposób. Patrzą na swoje ciało jako formę transportu dla swoich głów. (Śmiech) Nieprawdaż? To sposób na dotarcie na spotkania. (Śmiech)

Nasz system edukacji opiera się na idei zdolności akademickich. I jest ku temu powód. Na całym świecie nie było publicznych systemów edukacji, naprawdę, przed 19 wiekiem. Wszystkie one powstały, aby zaspokoić potrzeby industrializmu.

Tak więc hierarchia jest zakorzeniona w dwóch ideach. Po pierwsze, że najbardziej przydatne tematy do pracy są na górze. Więc prawdopodobnie byłeś łagodnie odciągany od rzeczy w szkole, kiedy byłeś dzieckiem, rzeczy, które lubiłeś, na tej podstawie, że nigdy nie dostaniesz pracy, robiąc to. Czy słusznie?

Nie rób muzyki, nie będziesz muzykiem; nie rób sztuki, nie będziesz artystą. Łagodna rada – teraz głęboko błędna. Cały świat jest pogrążony w rewolucji. A drugi to zdolności akademickie, które naprawdę zdominowały nasz pogląd na inteligencję, ponieważ uniwersytety zaprojektowały system na swój obraz.

Jeśli się nad tym zastanowić, cały system edukacji publicznej na całym świecie jest przedłużającym się procesem wstępu na uniwersytet. Konsekwencją tego jest to, że wielu wysoce utalentowanych, błyskotliwych, kreatywnych ludzi myśli, że nie są, ponieważ to, w czym byli dobrzy w szkole, nie było cenione, a właściwie stygmatyzowane. I myślę, że nie możemy sobie pozwolić na kontynuowanie tej drogi.

W ciągu najbliższych 30 lat, według UNESCO, więcej ludzi na całym świecie ukończy szkołę niż od początku historii. Więcej ludzi, i to jest połączenie wszystkich rzeczy, o których mówiliśmy – technologii i jej wpływu transformacji na pracę, demografii i ogromnej eksplozji populacji.

Nagle stopnie nie są nic warte. Czy to nie prawda? Kiedy byłem studentem, jeśli miałeś dyplom, miałeś pracę. Jeśli nie miałeś pracy, to dlatego, że jej nie chciałeś. (I szczerze mówiąc, nie chciałem jednego)..

Ale teraz dzieci z dyplomami często wracają do domu, aby kontynuować grę w gry wideo, ponieważ potrzebujesz magistra tam, gdzie poprzednia praca wymagała licencjatu, a teraz potrzebujesz doktoratu dla drugiego. To proces inflacji akademickiej. I to wskazuje, że cała struktura edukacji przesuwa się pod naszymi stopami. Musimy radykalnie przemyśleć nasz pogląd na inteligencję.

Wiemy trzy rzeczy o inteligencji. Po pierwsze, jest różnorodny. Myślimy o świecie na wszystkie sposoby, w jakie go doświadczamy. Myślimy wizualnie, myślimy dźwiękiem, myślimy kinestetycznie. Myślimy w kategoriach abstrakcyjnych, myślimy w ruchu.

Po drugie, inteligencja jest dynamiczna. Jeśli spojrzysz na interakcje ludzkiego mózgu. inteligencja jest cudownie interaktywna. Mózg nie jest podzielony na przedziały. W rzeczywistości kreatywność – którą definiuję jako procesposiadania oryginalnych pomysłów, które mają wartość – najczęściej powstaje poprzez interakcję różnych dyscyplinarnych sposobów postrzegania rzeczy.

Trzecią rzeczą związaną z inteligencją jest to, że jest ona odrębna. W tej chwili piszę nową książkę zatytułowaną “Epiphany”, która opiera się na serii wywiadów z ludźmi o tym, jak odkryli swój talent. Fascynuje mnie to, jak ludzie tam byli…

To naprawdę spowodowane rozmową, którą odbyłem ze wspaniałą kobietą, o której być może większość ludzi nigdy nie słyszała, Gillian Lynne. Słyszeliście o niej? Niektórzy mają. Jest choreografką i wszyscy znają jej twórczość. Zrobiła “Koty” i “Upiór w operze”. Jest cudowna.

Kiedyś byłem w zarządzie The Royal Ballet, jak widzicie. W każdym razie, Gillian i ja zjedliśmy lunch pewnego dnia i zapytałem: “Jak to się stało, że zostałeś tancerką?” To było interesujące. Kiedy była w szkole, była naprawdę beznadziejna. A szkoła, w latach 30., napisała do rodziców i powiedziała: “Uważamy, że Gillian ma zaburzenia uczenia się.” Nie mogła się skoncentrować; wierciła się.

Myślę, że teraz powiedzieliby, że ma ADHD. Czyż nie? Ale to były lata 1930., a ADHD nie zostało wynalezione w tym momencie. To nie był dostępny warunek. (Śmiech) Ludzie nie byli świadomi, że mogą to mieć. (Śmiech) W każdym razie poszła do tego specjalisty.

Tak więc, ten wyłożony dębowymi panelami pokój, a ona była tam ze swoją matką, i była prowadzona i siedziała na tym krześle na końcu, i siedziała na rękach przez 20 minut, podczas gdy ten mężczyzna rozmawiał z matką o problemach, jakie Gillian miała w szkole. Ponieważ przeszkadzała ludziom, jej praca domowa była zawsze spóźniona; i tak dalej, małe ośmioletnie dziecko.

W końcu lekarz usiadł obok Gillian i powiedział: “Słuchałem tych wszystkich rzeczy, które powiedziała mi twoja matka, muszę z nią porozmawiać prywatnie. Poczekaj tutaj. Wrócimy; nie będziemy długo” i poszli i zostawili ją. Ale kiedy wyszli z pokoju, włączył radio, które siedziało na jego biurku.

A kiedy wyszli, powiedział do jej matki: “Po prostu stań i obserwuj ją”. W chwili, gdy wyszli z pokoju, stanęła na nogi, przechodząc do muzyki. Patrzyli przez kilka minut, a on odwrócił się do jej matki i powiedział: “Pani Lynne, Gillian nie jest chora; jest tancerką. Zabierz ją do szkoły tańca”.

I said, “What happened?” She said, “She did. I can’t tell you how wonderful it was. We walked in this room and it was full of people like me. People who couldn’t sit still. People who had to move to think.” Who had to move to think. They did ballet, they did tap, jazz; they did modern; they did contemporary.

She was eventually auditioned for the Royal Ballet School; she became a soloist; she had a wonderful career at the Royal Ballet. She eventually graduated from the Royal Ballet School, founded the Gillian Lynne Dance Company, met Andrew Lloyd Webber. She’s been responsible for some of the most successful musical theater productions in history, she’s given pleasure to millions, and she’s a multi-millionaire. Somebody else might have put her on medication and told her to calm down. (Applause)

Myślę, że chodzi o to, że Al Gore mówił wczoraj wieczorem o ekologii i rewolucji wywołanej przez Rachel Carson. Wierzę, że naszą jedyną nadzieją na przyszłość jest przyjęcie nowej koncepcji ekologii ludzkiej, w której zaczynamy odtwarzać naszą koncepcję bogactwa ludzkich możliwości.

Nasz system edukacji wydobył nasze umysły w sposób, w jaki rozbieramy ziemię: dla określonego towaru. A na przyszłość nie będzie nam służył. Musimy ponownie przemyśleć podstawowe zasady, na których kształcimy nasze dzieci.

Był wspaniały cytat Jonasa Salka, który powiedział: “Gdyby wszystkie owady zniknęły z Ziemi, w ciągu 50 lat całe życie na Ziemi by się skończyło. Gdyby wszyscy ludzie zniknęli z Ziemi, w ciągu 50 lat rozkwitłyby wszystkie formy życia. I ma rację.

To, co TED celebruje, jest darem ludzkiej wyobraźni. Musimy być teraz ostrożni, aby mądrze wykorzystać ten dar i abyśmy uniknęli niektórych scenariuszy, o których mówiliśmy. A jedynym sposobem, w jaki to zrobimy, jest zobaczenie naszych twórczych zdolności do bogactwa, jakim są i zobaczenie naszych dzieci z nadzieją, że są.

A naszym zadaniem jest wychowywanie całej ich istoty, aby mogli stawić czoła tej przyszłości. Nawiasem mówiąc – możemy nie widzieć tej przyszłości, ale oni będą. A naszym zadaniem jest pomóc im coś z tego zrobić. Dziękuję bardzo.”

Administrator Serwisu Jest współzałożycielem i Redaktorem w STANOWIMY. Pisze i publikuje w obszarze wolnościowym, jest żywo zainteresowany samostanowieniem, suwerennością oraz prawem naturalnym. SUWEREN RZECZPOSPOLITEJ

Czytaj Dalej
Kliknij by skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Malarstwo i Sztuka

Celebrując Słońce

Jest taka wyspa, Wyspa Słońca, Wyspa Ognia, górzysta w kształcie trójkąta otoczonego lazurowymi morzami. Tak intensywna w kolorach, zapachach, smakach.

Opublikowano

on

Jej opiekunką i strażniczką jest dostojna Etna. Wulkan, którego dźwięki ludzie żyjący blisko porównują do chrapania bliskiej osoby śpiącej obok. To nasza Matka – mówią. Wulkaniczny pył sprawia, że uprawy, roślinność jest niezwykle bujna, obfita, piękna. Etna bywa jednak gwałtowna, nieprzewidywalna i niszczycielska.

Nie zazdroszczę Bogu raju,
gdyż jestem w pełni zadowolony z mojego życia na Sycylii…

Fryderyk II Hohenstauf

Pradawne sycylijskie symbole

Sycylia jest biblioteką i swoistym muzeum Europy. Doskonale zachowane teatry i świątynie z czasów greckich, akwedukty i mosty rzymskie, arabskie pałace, meczety i wieże, architektura Normańska. Skomplikowane losy tej niezwykłej ziemi, o którą toczono boje przez niemal całą jej historię są zapisane nie tylko w architekturze, ale przede wszystkim w ludziach, którzy są mieszanką tych wszystkich ras i wpływów.

Dialekt, którym jeszcze posługują się miejscowi pobrzmiewa wieloma językami – od greckiego zaczynając, a na arabskim kończąc, którym to opowiadaja swoją historię. Barwny eklektyzm tak architektoniczny, etniczny, obecny w tradycjach, obyczajach czy kuchni. A sycylijska kuchnia łączy smaki greckie, arabskie, normańskie, hiszpańskie, a także angielskie. Jest znacznie bardziej pikantna, aromatyczna i intensywna niż ta spotykana na kontynencie.

Burzliwa historia

Sycylia niemal przez całą swoją historię była obiektem pożądania, wojen, najazdów i kolonizacji. Współcześnie choć włoska to zupełnie odrębna, choć europejska to tak egzotyczna. Mówi się nawet, że dla Sycylii Włochy – po Grekach, Rzymianach, Bizantyjczykach, Arabach, Normanach i Hiszpanach – są po prostu kolejnym kolonizatorem.

Początki osadnictwa na Sycylii według przekazów sięgają 10 tysięcy lat wstecz, kiedy wylądowali tu Sykanowie, a po nich Sykulowie i Elymowie. Około XI wieku p.n.e. tereny te przejęli Fenicjanie, którzy założyli trzy kolonie. Jedną z nich, zwaną wówczas Panormos, jest dzisiejsze Palermo.

Około roku 750 p.n.e. kolonizacji Sycylii dokonało greckie plemię Jonów. Dzięki nim powstało kilka znaczących miast, w tym Syrakuzy I Katania. W V wieku p.n.e. wyspę podbić chcieli Kartagińczycy, którzy w końcu opanowali zachodnią jej część. 200 lat później, w wyniku I wojny punickiej, zwycięski Rzym uczynił Sycylię swoją pierwszą prowincją. Panowanie to utrzymał aż przez 700 lat.

W 440 roku n. e. Sycylię podbili Wandalowie, w 493 Ostrogoci, a w 535 wyspa wcielona została do Bizancjum I zaczęła służyć jako baza wypadowa sił atakujących ziemie byłego cesarstwa zachodniorzymskiego. W 965 Sycylię w całości przejęli Arabowie, zajmując ją na przeszło 200 lat. Wyspa zyskała nową stylistykę architektoniczną, tym razem w postaci licznych meczetów i pałaców.

W 1061 roku w konflikt dwóch emirów wmieszali się Normanowie, którzy w czasie trzech dekad stopniowo odbijali wyspę, by w końcu przejąć ją w całości I zlatynizować. W 1130 roku założyli Królestwo Sycylii, które dość szybko stało się jednym z najbogatszych w Europie.

Trinacria

Słowo pochodzi z języka greckiego: treis – trzy, acra – przylądek
Trinacria to jedna z antycznych nazw Sycylii, nawiązuje do trójkątnego kształtu wyspy.

Trzy przylądki : Peloro (przy Messynie); Passero (przy Syrakuzach); Lilibeo (przy Marsali) wyznaczają krańce wyspy.

trinacria
Trinacria

Symbol ten pojawiał się również w Azji, Macedonii, Hiszpanii czy na Krecie. W Azji odnaleziono monety z VI wieku p.n.e. z tym motywem właśnie. Prawdopodobnie wówczas Trinacria symbolizowała Boga Słońca w jego potrójnym wcieleniu: wiosny, lata i zimy.

Dziś jest nieodzownym symbolem Sycylii, znakiem rozpoznawczym obecnym dosłownie wszędzie. Począwszy od flagi wyspy, przez przebogatą ceramikę, szyldy, pamiątki oraz ściany domów Sycylijczyków. Dla mieszkańców wyspy Trinacria jest talizmanem przynoszącym szczęście! Wieszają ją zarówno w domach jak na zewnątrz w celu oddalenia negatywnej energii. Jak mówią Trinacria wyłapuje zło i zamienia je w kamień.

Sama forma Trinacrii jest niezwykle dynamiczna, trzy zgięte w kolanie nogi jakby w nieustannym biegu dookoła kobiecej głowy. Jak mówią główne interpretacje jest to głowa Meduzy. Jedna z trzech sióstr gorgon Meduza w sztuce zazwyczaj przedstawiana jest z przerażającym wyrazem twarzy, otwartymi ustami, często z wysuniętym językiem i wężowymi włosami. Tymczasem „sycylijska Meduza” z trinacrii zazwyczaj ma pogodną , a wręcz szeroko uśmiechniętą twarz z pięknymi oczami. Wężowe włosy są symbolem mądrości, a skrzydła tutaj są interpretowane jako symbol mijającego czasu.

Zgięta w kolanie noga była w starożytności symbolem siły. Spartańscy wojownicy umieszczali ten symbol na swoich tarczach.

Symbol Sycylii Trinacria w moim odczuciu jest symbolem solarnym, niosącym bardzo pozytywny, pełen witalności, siły i radości życia przekaz.

Pigna Siciliana

Szyszka pinii to kolejny wszechobecny na Sycylii symbol.

Kojarzona z szyszynką gdzie według Kartezjusza rezyduje dusza.

Pigna Siciliana
Pigna Siciliana

Mówi się, że to brama do innych rzeczywistości. Symbol płodności umysłu i stanu oświecenia. W Antyku szyszka pinii symbolizowała zbliżenie boskości z człowiekiem, w Chrześcijaństwie reprezentowała wiecznie zielone Drzewo Życia.

W Starożytności owoce drzewa piniowego były symbolem płodności i łask bożych.
Składano je w ofierze bóstwom. Wiecznie zielone sosny pinii nawiązują do wciąż na nowo odradzającego się cyklu życiowego – Życia Wiecznego.

Na wyspie ozdabia się nimi bramy, wejścia do domów oraz wnętrza. Wyrabiane ręcznie z gliny i występujące w wielu rozmiarach i kolorach to nierzadko prawdziwe dzieła sztuki. Są piękną ozdobą, wspaniałą pamiątką z podróży, świetnym pomysłem na prezent. Na Sycylii istnieje zwyczaj obdarowywania nimi z życzeniami szczęścia, powodzenia i pomyślności szczególnie nowożeńców, pary, które pragną potomstwa oraz osoby wprowadzające się do nowego mieszkania.

Szyszka pinii nie jest jednak jedynie sycylijską domeną. To starożytny symbol obecny niemal we wszystkich kulturach i zakątkach Świata w postaci sztuki i architektury.

We Włoszech obecny także w innych regionach, a bodaj największa rzeźba szyszki piniowej znajduje się w Watykanie na jednym z dziedzińców zwanym właśnie Cortile Pigna czyli Dziedziniec Szyszki.

Teste di Moro

Na całej wyspie balkony, tarasy, wejścia oraz wnętrza domów zdobią bardzo charakterystyczne ceramiczne donice w kształcie głowy mężczyzny oraz kobiety.

Teste di Moro
Teste di Moro

Mamy tu kolejną, niezwykłą opowieść. Legenda pochodzi z około 1100 roku gdy Sycylia była pod panowaniem Maurów. Historia dzieje się w Palermo gdzie piękna dziewczyna o błękitnych oczach i jasnej karnacji pielęgnuje rośliny na swoim balkonie.

Wówczas młode dziewczęta w trosce o dobre imię i nieskazitelną opinię spędzały czas głównie w domu lub na balkonie obserwując życie toczące się na ulicy.

Pewnego razu przechodził ulicą młody Maur i zobaczywszy dziewczynę zakochał się w niej bez pamięci. Nie zwlekając ani minuty wszedł do domu i przed rodzicami urodziwej
Sycylijki wyznał swoją miłość. To gwałtowne oświadczenie podbiło serce dziewczyny.

Szczęście tych dwojga nie trwało jednak długo gdyż mężczyzna wyznał, że musi wracać do ojczyzny gdzie czeka na niego żona i dwoje dzieci. Zrozpaczona dziewczyna odczekała do nocy i gdy mężczyzna spał ucięła mu głowę. Postawiła ją na balkonie i zasadziła w niej bazylię. Bazylia rosła tak bujnie, że sąsiedzi w zazdrości zaczęli zamawiać u lokalnych rzemieślników terakotowe donice w kształcie głowy czarnoskórego Maura.

Jest jednak i inna wersja tej opowieści, która głosi, że piękna szlachcianka zakochała się w młodym Arabie. Gdy ich utrzymywana w sekrecie miłość wyszła na jaw, młodzi kochankowie zostali skazani na ścięcie głowy. Ku przestrodze dla innych zakazanych związków ich głowy zostały ustawione na jednym z balkonów i przekształcone w wazony.

Sycylijski haj

Sycylia jest jak Włochy, ale wszystko jest na niej wolniejsze – trafnie określa to miejsce mieszkaniec Palermo.

Faktycznie przybywając tutaj nie tylko czas zwalnia, ale racjonalny umysł zbombardowany ilością i intensywnością doznań wzrokowych, dźwiękowych, smakowych, zapachowych zdaje się przechodzić w stan letargu. Za to zmysły wyostrzają się jak u Neandertalczyka. Reżyser i twórca tego uroczego hologramu na swojej konsoli wszystkie pokrętła ustawił na max.

I tak, niebo jest tu tak wyjątkowo niebieskie, słońce tak wyjątkowo gorące, kawa tak wyjątkowo mocna…

Etna pomrukuje, ludzie głośno rozmawiają, gestykulują. Pociąg może się tu opóźnić,
autobus w ogóle nie dojechać, bagaż zaginąć. Pozorny chaos okazuje się jednak pełną luzu i lekkiej nonszalancji harmonią. Obowiązki, sprawy mniej lub bardziej ważne mogą odrobinę poczekać. Poi si vede – mawiają Sylijczycy – później się zobaczy… tymczasem zawsze znajdzie się chwila by pogawędzić, zjeść nie tak znowu ekstrawaganckie lody w słodkiej bułce czy po prostu zapatrzyć się w morze, zanurzyć się w chwili.

Pisząc artykuł korzystałam z:
z bloga Ewy Soczewki (niemieckinasycylii.com)
z artykułu Michała Pytlika „Fenomen Sycylii czyli jak pozbyć się państw narodowych i niczego nie żałować”.

Czytaj Dalej

Edukacja

Krąg Odwagi – Indiański Model Edukacji

Antropolodzy od dawna wiedzą, że rdzenni Amerykanie wychowywali odważne, pełne szacunku dzieci bez użycia surowych środków przymusu. Niemniej jednak Europejczycy kolonizujący Amerykę Północną próbowali “ucywilizować” rdzenne dzieci w karnych szkołach z internatem, nieświadomi, że tubylcy posiadają wyrafinowaną filozofię, która traktuje dzieci z głębokim szacunkiem.

Opublikowano

on

Krąg Odwagi jest modelem pozytywnego rozwoju młodzieży po raz pierwszy opisanym w książce Reclaiming Youth at Risk, której współautorami są Larry Brendtro, Martin Brokenleg i Steve Van Bockern. Model integruje rdzenne amerykańskie filozofie wychowywania dzieci, dziedzictwo wczesnych pionierów w edukacji i pracy z młodzieżą oraz współczesne badania nad odpornością. Krąg Odwagi opiera się na czterech uniwersalnych potrzebach wzrostu wszystkich dzieci: przynależności, mistrzostwa, niezależności i hojności.

Te tradycyjne wartości są potwierdzone przez współczesne badania nad dziećmi i są zgodne z odkryciami Stanleya Coopersmitha, który zidentyfikował cztery podstawy poczucia własnej wartości: znaczenie, kompetencje, władzę i cnotę. Są one podsumowane poniżej:

Przynależność

W kulturach rdzennych Amerykanów i Pierwszych Narodów pielęgnowano znaczenie w społecznościach przynależności. Antropolog Lakota Ella Deloria opisała podstawową wartość przynależności w tych prostych słowach: “Bądź w jakiś sposób spokrewniony ze wszystkimi, których znasz”. Traktowanie innych jak krewnych tworzy potężne więzi społeczne, które przyciągają wszystkich do relacji szacunku. Teolog Marty zauważył, że w całej historii plemię, a nie rodzina nuklearna, zawsze zapewniało przetrwanie kultury. Nawet jeśli rodzice zmarli lub nie byli odpowiedzialni, plemię zawsze było tam, aby wyżywić następne pokolenie.

Kompetencje mistrzowskie

W tradycyjnych kulturach są zapewnione przez gwarantowaną możliwość mistrzostwa. Dzieci uczono uważnie obserwować i słuchać tych, którzy mają większe doświadczenie. Osoba o większych zdolnościach była postrzegana jako model uczenia się, a nie jako rywal. Każda osoba dąży do mistrzostwa dla rozwoju osobistego, ale nie do bycia lepszym od kogoś innego. Ludzie mają wrodzony pęd do stawania się kompetentnymi i rozwiązywania problemów. Wraz z sukcesem w pokonywaniu wyzwań wzmacnia się pragnienie osiągnięcia.

Władza niepodległościowa

W kulturze zachodniej opierała się na dominacji, ale w tradycjach plemiennych oznaczała poszanowanie prawa do niepodległości. W przeciwieństwie do modeli posłuszeństwa dyscypliny, nauczanie tubylcze zostało zaprojektowane w celu budowania szacunku i nauczania wewnętrznej dyscypliny. Od najwcześniejszego dzieciństwa dzieci były zachęcane do podejmowania decyzji, rozwiązywania problemów i okazywania osobistej odpowiedzialności. Dorośli modelowali, pielęgnowali, uczyli wartości i przekazywali informacje zwrotne, ale dzieci miały obfite możliwości dokonywania wyborów bez przymusu.

Hojność

Wreszcie cnota znalazła odzwierciedlenie w wybitnej wartości hojności. Głównym celem w wychowywaniu dzieci rdzennych Amerykanów jest nauczenie znaczenia bycia hojnym i bezinteresownym. Według słów starszego Lakota: “Powinieneś być w stanie oddać swoją najcenniejszą własność bez szybszego bicia serca”. Pomagając innym, młodzież tworzy swój własny dowód godności: wnosi pozytywny wkład w inne ludzkie życie.

Czytaj Dalej

Malarstwo i Sztuka

Stworzeni do Tworzenia

A co jeśli powiem Ci, że cała Wiedza, której tak pragniesz, której tak poszukujesz i której możesz kiedykolwiek potrzebować, znajduje się już w Tobie. Wszystko potrzebne do rozwoju, do następnego kroku jest w Tu i Teraz.

Opublikowano

on

Vedic Art – droga Duszy do siebie samej

“Wszystko, co jest we Wszechświecie, znajduje się w Twoim wnętrzu.

Proś o wszystko Siebie”

Rumi

Wszystko jest doskonałe i pełne w Tu i Teraz.
A co jeśli można doświadczyć tego dostępu do swojej własnej, wewnętrznej skarbnicy wiedzy i potencjału.

A co powiesz na kurs, którego podstawowym celem jest właśnie dostarczenie Ci tego bezpośredniego odczucia i pewności, że cały Wszechświat płynie przez Ciebie i następuje manifestacja Boskości.

Otwierając się na siebie, otwierasz się na wszystko Co JEST.

Vedic Art to spotkanie z samym sobą na każdym poziomie.
Wiedza zawarta w Wedach oraz sztuka, która uczy nas zobaczenia możliwości we wszystkim i wykreowania dosłownie wszystkiego, co jesteś w stanie sobie wyobrazić stanowią trzon kursu Vedic Art.

Vedic Art nie uczy malować, uczy jak stworzyć kontakt z tym Dużym Stwórcą.
Pomaga doświadczyć Twojej indywidualnej Jaźni tego uniwersalnego dziedzictwa. Zasady Vedic Art opisują drogę jak się absolutnie zjednoczyć z Twórcą. Nie musimy przechodzić przez żadne religie, a mamy najbliższy kontakt z Bogiem.

“Na latającym dywanie sztuki możesz unosić się i słuchać bicia serca Uniwersum, które cicho bije w przestrzeni”.

Twórcą metody Vedic Art jest szwedzki artysta Curt Källman, który dostał życiową misję, aby na język sztuki przetransponować starożytną Wiedzę dotyczącą Kreacji.
Curt Källman to absolwent Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Sztokholmie.

Swoje obrazy wystawiał w Anglii, Norwegii, Niemczech, USA i Szwajcarii. Jest bohaterem książki “De 17”, będącej jego artystyczną biografią. Należał też do grupy nauczycieli medytujących medytację transcendentalną TM. Na jednym ze spotkań grupy medytującej, otrzymał od twórcy metody Medytacji Transcendentalnej Maharishiego Mahesh Yogi 17 zasad Ved.


Curt Källman, Warszawa 2009
fot. Jacek Poteralski

Maharishi Mahesh Yogi – człowiek, który przybliżył ludziom zachodu tajniki medytacji transcendentalnej TM. Zyskał sławę jako przewodnik duchowy pokolenia hippisów. Często nazywany “Guru Beatlesów”. Nauki pobierali u niego muzycy Beach Boys, Donovan, Clint Eastwood, David Lynch, który publicznie przyznawał, że 30- letnia praktyka medytacji transcendentalnej dała mu “ocean spokoju”.

Maharishi Mahehesh Yogi

W 1974r. Maharishi Mahesh Yogi poprosił Curta Källmana by zbudował podwaliny do nauczania sztuki Wedy na Zachodzie i stworzenie planu dla twórców na kanwie malarstwa, które jednocześnie krok za krokiem,(zasada po zasadzie)naucza sztuki życia.

W 1988 roku po 14-tu latach przygotowań Curt Källman dostał sygnał od Maharishiego , że nadszedł czas aby zacząć rozpowszechnianie sztuki Vedic Art na terenie Szwecji i całej Skandynawii. W 1988 roku Curt założył szkołę Vedic Art, spontanicznego malowania zgodnie z 17-toma zasadami Wed.

W lipcu 2005r został zorganizowany pierwszy kurs Vedic Art. w Polsce. Prowadziła go Halina Łucka ze Szwecji.

Curt Källman odszedł 18.12.2010 r. w wieku 72 lat. Przekazał misję rozpowszechniania metody Vedic Art na świecie swojemu synowi Johannesowi Källmanowi, który kontynuuje jego dzieło.
Obecnie, dzięki mądrości, którą za sobą niesie, metoda Vedic Art jest ceniona w Szwecji i wszędzie tam, gdzie zdołała dotrzeć. Zyskuje coraz więcej zwolenników i jest polecana przez psychologów i terapeutów jako metoda na wypalenie w pracy i w życiu, odreagowania stresu, rozwoju osobistego oraz uaktywnienia prawej półkuli mózgu.

Można powiedzieć, że stolicą Vedic Art jest szwedzka wyspa Olandia, gdzie Curt stworzył miejsce dla malarzy. To tam przybywają twórcy, by wspólnie malować w otoczeniu pięknej, wyspiarskiej przyrody w plenerze i w malowniczych zabudowaniach gospodarskich przerobionych na pracownie.

Pracownia malarska na Olandii

“Nie jesteś kroplą w Oceanie, jesteś całym Oceanem w jednej kropli”.

Rumi

Wszyscy pochodzimy z tej samej przestrzeni, w której kiedyś byliśmy energetyczną jednością. Niestety mało, kto już o tym pamięta. Na szczęście, po wielu wiekach błądzenia po omacku dotarliśmy do punktu, w którym zawalił się stary porządek świata robiąc miejsce Złotej Erze. Miliony ludzi na wszystkich kontynentach przebudziły się do nowego, innego, wewnętrznego spojrzenia na swoje życie. Jednym ze sposobów, dzięki którym możemy poszerzyć swoją świadomość i dotknąć własnego wnętrza jest Vedic Art.

Metoda opiera się na spontanicznym rysowaniu lub malowaniu, podczas którego nie liczy się technika ani umiejętności, ale sam akt kreacji polegający na wyrażaniu własnych odczuć. Hinduscy mędrcy już tysiące lat temu zauważyli, że sztuka i życie pozostają ze sobą w tak bardzo intymnym związku, że czasami nie można ich rozdzielić i dlatego mówi się o”sztuce życia”.

Vedic Art nie jest ideologią, religią ani filozofią. To wiedza o Prawach Natury i Wszechświata oraz drogą do osiągnięcia wyższej świadomości poprzez tworzenie, które nie wymaga żadnych talentów malarskich ani podstaw warsztatowych. Jest to indywidualny proces, poprzez który można wyrazić własną indywidualność bez jakichkolwiek oczekiwań.

Istnieje 17 zasad Vedic Art, które jak mapa nawigacyjna pomagają każdemu odnaleźć “drogę do domu”, do własnego wnętrza. Zasady te łączą się ze sobą jak ogniwa łańcucha, w którym każde następne rodzi się z potrzeb poprzedniego. W sumie stanowią doskonałą całość obrazującą proces tworzenia, nie tylko w malarstwie, ale w każdej dziedzinie życia.

Sztuka Wed opiera się na 17 zasadach, są to słowa klucze podawane w odpowiedniej kolejności otwierają kolejne drzwi we wnętrzu każdego, kto je usłyszał i dokonał wyboru, aby ich użyć – mówi Curt Källman. Nie można ich przeczytać w żadnej książce ani wyrecytować jak dziecięcej wyliczanki. Gdybym je teraz wyliczył bez stworzenia możliwości ich odpowiedniego odbioru i pełnego skupienia oraz bez dania sobie czasu na poczucie ich w swym wnętrzu – to nic by się nie wydarzyło. Usłyszelibyście lub przeczytali jedynie ciąg pustych słów. Dopiero bycie z nimi w tej świętej godzinie, jakim jest czas dany sobie, sprawia, że nabierają one sensu i głębokiego znaczenia. To, że każde słowo rozpoczyna w nas indywidualny proces otwierający kolejne drzwi jest cudem, tej chwili, którą sobie ofiarowujemy. Wtedy też powstaje obraz, prosto z naszego wnętrza, które jest odzwierciedleniem samego procesu tworzenia. Dlatego na warsztatach Vedic Art nie uczymy się technik malowania lub sposobów odwzorowywania otaczającej nas natury, ale przelewamy na płótno istotę procesu tworzenia.

Miłość jest mostem POMIĘDZY Tobą, a wszystkim innym”

Rumi

Wszystko jest możliwe. A jest możliwe w przestrzeni “Pomiędzy”.
Pomiędzy jedną myślą, a drugą; pomiędzy wdechem i wydechem. Pomiędzy Starym, a Nowym Światem. Co istnieje w przestrzeni “Pomiędzy”?

Prawa Natury, kiedyś nazywano je Bogiem.

Wszystko pojawi się w lekkości.
Nowy czas, nowe Prawa Natury. Mamy się nauczyć oświecić materię.
Umoczyć pędzel w Wieczności i nadać wszystkiemu Nowe Życie.
Patrzcie długo i pozwólcie sobie na zachwyt nad własnym dziełem. Tak jak genialny Leonardo da Vinci poczuł, że był narzędziem Stwórcy. Uśmiechnął się i ten uśmiech zamanifestował się w obrazie.

Stworzyciel zamanifestował Stworzeniem, swoim dziełem, a potem wszedł w nie…

Uśmiech Stwórcy

“Jesteś tu po to, aby cały Wszechświat mógł urzeczywistnić swój boski Cel. Oto jak bezcenne jest Twoje istnienie!”

Eckhard Tolle

Człowiek jest Kosmiczny ponieważ posiada wszystko w sobie. Jest bardzo indywidualny, personalny, a zarazem Kosmiczny. Proces Tworzenia łączy nas z całym Stworzeniem na wieczność. Tworzenie to błogosławieństwo, krople szczęścia, pojazd do spełniania siebie.

Jednym ze sposobów aby utrzymywać młodość I wigor to tworzyć.
Sztuka uczy nas zobaczenia możliwości we wszystkim. W życiu nie ma żadnych problemów, są same możliwości, a Ty jesteś wart każdej możliwości.

Człowiek Witruwiański

Sat Cit Ananda (Sanskrit)
Istnienie Świadomość Szczęście

Bóg – Wieczny
zawsze Świadomy,
zawsze na nowo Szczęśliwy

Sensem Kreacji jest ekspansja Szczęśliwości. Celem całej Kreacji jest rozprzestrzeniać Szczęście!

Bądźcie szczęśliwi – to rozkaz, a zarazem błogosławieństwo. Tam gdzie jest radość, tam jest kreacja. Poznaj naturę radości. We wszystkich religiach opowiada się o Stwórcy. Kto jest tym Stwórcą? Stwórca musiał mieć absolutną wiedzę jak się tworzy i ogromną radość tworzenia. Aby Stworzenie było kompletne Stwórca musiał w nie wejść osobiście, w każdą komórkę.

Pokój zaimpregnowany Ciszą”.

Ives Klein
W objęciach Ciszy,
Wilhelm Hammerschoi

Wejdź w malowanie jakbyś wchodził do własnego pokoju. Celebruj ten wyjątkowy, święty czas bycia z samym sobą. Weź kartkę papieru i ołówek. Pozwól aby linia, którą prowadzisz zatańczyła swobodnie, bez oczekiwań i założeń. Łączysz się z prawą półkulą swego mózgu, łączysz się z inteligentnym, Wielkim Stwórcą. Ta linia, którą prowadzisz to Twoja linia Życia. Poprzez twórczość łączysz się ze Wszystkim. Poprzez samotność docierasz do Jedności. Tylko dwie wolności mogą się zbliżyć do siebie i objąć. (OSHO)

Ja i Ty znikają jednocześnie. Najsłodsza śmierć. Zostaje ISTNIENIE – Pole Wszelkiej Możliwości. Z niego wychodzą dwie istoty połączone Miłością.

Curt Kallman i Renata,
Warszawa 2009 fot. Jacek Poteralski

Post Scriptum

Niniejszy artykuł powstał z notatek autorki z wykładów Curta Kallmana podczas Kursu Nauczycielskiego Vedic Art w Warszawie w 2009 roku.
Dedykuję go Curtowi Kallmanowi z wdzięcznością, że mogłam poznać tak niezwykłą istotę.
Podziękowania kieruję też do Jacka Poteralskiego za udostępnienie zdjęć oraz niestrudzony entuzjazm w krzewieniu Vedic Art w Polsce.
https://vedicart.pl/

Czytaj Dalej

Popularne