Connect with us

Raporty Energetyczne

Raport energetyczny listopad 2022 – Organizacje Nowej Ziemi

Zintensyfikowane procesy oczyszczania na wielu poziomach obecne w pierwszej połowie października mogły na poziomie ciała wywoływać pojawienie się stanów grypopodobnych a także odczuwalne zaburzenia w układzie trawienia i/lub zmiany w apetycie.

Opublikowano

on

W niektórych fragmentach tekstu z oczywistych powodów nie piszę wprost. Dla lepszego zobrazowania niektórych zjawisk posługuję się opisem dualnej rzeczywistości oraz ziemską rachubą czasu, choć wszystko i tak dzieje się niedualnie w teraz. Niektóre zjawiska opisuję w możliwie najprostszy sposób, by były one zrozumiałe. Skupiam się głównie na wydarzeniach linii wznoszącej. Ci co mają tekst zrozumieć, pojmą bez trudu. Tekst warto czytać Sercem.

Na początek syntetyczne podsumowanie października.

Październik – podobnie jak wrzesień – był mocno dynamiczny, jeśli chodzi o energie. Zaczęło się już 01 oraz 02 października kilkoma rozbłyskami klasy M oraz 03 października silnym rozbłyskiem słonecznym klasy X. Wiele osób – już 02/03 października mogło odczuwać mocne spływy energii dającej odczucia nudności lub przeładowania energetycznego. Potem do Ziemi 05 października dotarła skondensowana energia doładowująca i oczyszczająca karmę rodową, przynosząc dużą lekkość i znacznie podniesienie odczuwalnego poziomu witalności. Mogło to przypominać zrzucenie balastu.

Proces oczyszczania karmy rodowej trwał przez kolejne dni do 08 października. Na poziomie ciał ludzkich było to mocno odczuwalne w układzie kostnym oraz kręgosłupie, ponieważ kości – jako elementy strukturalne ciała – mają naturę krystaliczną – i to one właśnie są bankiem pamięci wzorców rodowych, łącząc człowieka z jego przodkami.

Oczyszczenie karmy rodowej spowodowało z kolei wyraźne zmiany w percepcji (zarówno indywidualnej, jak i kolektywnej) oraz poprawę w synchronizacji półkul mózgowych, co przełożyło się (i przełoży w kolejnych miesiącach) na coraz lepsze widzenie Prawdy oraz kreatywne znajdowanie i wdrażanie określonych rozwiązań do życia. Zresztą przeskok świadomości był zauważalny 08/09 października. Wtedy też schodzące energie – u osób sensytywnych – mogły być odczuwalne jako silny nacisk/mrowienie na czubku i tyle głowy oraz w okolicach trzeciego oka. Ludzie o słabiej przystosowanych jeszcze ciałach – mogli w tym czasie odczuwać silną dezorientację percepcyjną, a także zaniki pamięci.

10 października miał miejsce kolejny rozbłysk klasy M. Kolejna porcja energii dotarła do Ziemi przynosząc dalsze procesy oczyszczania z tego, co niskowibracyjne i należy do przeszłości. Przełomowym był jednak 12 października, ponieważ w tym dniu pojawiło się poczucie całkowitego odłączenia od przeszłości. Jednym z tego przejawów są m.in. luki w pamięci oraz poczucie nieistotności spraw i tematów, które jeszcze kilka miesięcy wcześniej miały duże znaczenie. To właśnie ten proces umożliwia ludziom w najbliższej przyszłości znacznie łatwiejsze uwalnianie się od tego, co już nie służy.

Zintensyfikowane procesy oczyszczania na wielu poziomach obecne w pierwszej połowie października mogły na poziomie ciała wywoływać pojawienie się stanów grypopodobnych a także odczuwalne zaburzenia w układzie trawienia i/lub zmiany w apetycie.

13 października przestrzeń była mocno zakłócona ciężkimi, przytłaczającymi energiami, które powodowały rozdrażnienie, szybką irytację oraz osłabienie/zmęczenie na poziomie ciała fizycznego. Jednak już 14-go października (po południu) nastąpiła korekta energetyczna przynosząc bardzo lekkie energie spływające do czakry serca.

U części ludzi w październiku domykał się jeszcze proces oddzielania i oczyszczania linii czasowych (w odniesieniu do poziomu kolektywnego pisałam o tym w raporcie na październik). Szczególnie silnie odczuwalne było to 17 października. Wtedy możliwe były też bardzo żywe sny, często z postaciami z odległej przeszłości lub słabo powiązanymi w teraźniejszości.

Po tym oczyszczaniu, od 18 października do Ziemi zaczęły dopływać kolejne fale światła. Widoczne to było na odczytach Rezonansu Schumanna, który po raz pierwszy w październiku pokazał mocno białe obszary. Ludzie sensytywni mogli odczuwać to szczególnie jako mrowienie w głowie i na karku oraz w górnej części kręgosłupa.

Z kolei 18/19 października miało też miejsce oczyszczanie pozostałości wzorców niskowibracyjnych z kolektywnej przestrzeni mentalnej. Mogło to wywołać powrót starych wspomnień. Na poziomie ciała odczuwalny był kręgosłup, serce oraz dźwięki/szumy w uszach. Od 20-go października zauważyłam też spore podniesienie wibracji mentalnego pola kolektywnego.

W tym też czasie na poziomie ciał fizycznych ruszył też dość mocno proces oczyszczania układu trawiennego. W najbliższej przyszłości spowoduje to (a u niektórych już spowodowało) zasadniczą zmianą w nawykach żywieniowych, utratę nadprogramowej masy ciała czy lepszą przyswajalność spożywanego pokarmu.

W dniach 22/23 października ponownie do Ziemi dotarły mocne energie zauważalne jako białe obszary na Rezonansie Schumana. Były one mocno odczuwalne na czakrze korony oraz w całym kręgosłupie. U osób z nieprzystosowanymi ciałami mogły z kolei powodować skoki ciśnienia (nadciśnienie), krwotoki (w tym udary, wylewy) oraz ogólne zaburzenia w układzie krążenia (także serca). Cały proces zakończył się wieczorem 23 października, gdy do Ziemi dotarły intensywne energie Miłości Bezwarunkowej przynoszące spokój i poczucie bardzo mocnego zakotwiczenia w sercu. Wszystkie te huśtawki powodowały również zwiększoną potrzebę snu oraz ogólne fizyczne zmęczenie w ciele (przypominające zmęczenie po dużym wysiłku fizycznym).

Nadchodzące dwa tygodnie (raport publikowany jest 26 października) – do pierwszego tygodnia listopada – przyniosą u ludzi dalsze rozpoznawanie tego, co indywidualnie wymaga oczyszczenia. Szczególnie będzie to dotyczyło wzorców relacyjnych (szerzej opiszę to w dalszej części raportu).

Jednym z procesów, który z dość dużą intensywnością będzie obecny w listopadzie (jego zaczątki widoczne już były pod koniec października) jest oczyszczanie pamięci kolektywnej z lęków przed zagładą. Nie dotyczy to drobnych przypadków na skalę lokalną, ale chodzi o pamięć katastrof na skalę globalną. Oczyszczane są tutaj zapisy lękowe związane z przeróżnymi katastrofami ludzkości, m.in. zagładą Atlantydy, Lemurii oraz wybuchami nuklearnymi. I dodatkowo znacznie głębsze wzorce dotyczące zagłady całego gatunku ludzkiego powiązane z uderzeniem asteroidy, poprzednimi przebiegunowaniami czy innymi zjawiskami na skalę kosmiczną. To naprawdę bardzo głęboki proces pozwalający docelowo odłączyć się od kolektywnego pola traum bazowych ludzkości.

Oczyszczanie wzorca często powoduje zamanifestowanie tematu tego wzorca w rzeczywistości materialnej tak, by można było na wzorzec popatrzeć i objąć go swoją percepcją. A następnie uwolnić. Z tego też powodu pojawiają się (i w przyszłości jeszcze będą pojawiały) tematy zagrożenia ze strony elektrowni jądrowych, czy chociażby zmiany klimatyczne powodujące znaczne podniesienie poziomu wód i ryzyko zalania niektórych fragmentów lądów. Jest to proces bardzo głęboki, ale konieczny by linia wznosząca mogła całkowicie wyjść z energetycznej przestrzeni kolektywnych traum egzystencjalnych.

Zupełnie osobną kwestią jest to, że tematy zagrożenia są wykorzystywane przez niskowibracyjną stronę do prób manipulowania ludźmi w celu generowania dodatkowego strachu. W takim przypadku istotne jest nie zasilanie tego swoją uwagą połączoną z emocjami (o tym, jak nie oddawać własnej energii w tego typu sytuacjach, pisałam w wielu poprzednich raportach).

Równolegle z procesem oczyszczania kolektywnej przestrzeni z traum egzystencjalnych rozpoczyna się także kolektywny proces oczyszczania przestrzeni z traum relacyjnych. Kolektywne pole traum relacyjnych zawiera pamięć wszystkich trudnych zdarzeń relacyjnych dostępnych dla ludzkości na przestrzeni dziejów: od prześladowania, wyparcia, wstydu, odrzucenia, przez poczucie winy, aż do oddzielenia. To wszystko to tematy listopada i kolejnych miesięcy.

Dla wyjaśnienia dodam, że w starej matrycy kolektywne pole traum relacyjnych zasilało indywidualne pola relacyjnych traum bazowych u pojedynczych ludzi. Traumy takie – dostarczając wibrację lękową do pola pojedynczego człowieka – powodowały zamknięcie serca (lub tylko jego warunkowe otwarcie). W efekcie na bazie zamkniętego (warunkowo tylko otwartego serca) tworzyły się przeróżne mechanizmy obronne, konstrukcje ratunkowe i wyparcia zniekształcające widzenie drugiego człowieka w relacji. Te mechanizmy blokowały w starej matrycy wchodzenie w relacje z poziomu bezwarunkowo otwartego serca.

Docelowo uwolnienie tych wszystkich wzorców pozwoli ludziom przywrócić poczucie połączenia ze wszystkim co jest. Kolektywnie ten proces zakończy się na początku 2027 roku. Docelowo pozwoli to ludzkości (jako gatunkowi) na bezwarunkowe otwarcie serc (choć oczywiście na poziomie indywidualnym to już się dokonuje/dokonało u pojedynczych osób).

Powyższy proces spowoduje także, że listopad i kolejne miesiące przyniosą intensyfikację rozpoczętego już procesu uwalniania się od niesłużących relacji oraz integrowania nie przepracowanych dotychczas wzorców relacyjnych. W wielu relacjach zaczną z coraz większą intensywnością być widoczne tematy, które do tej pory były „zamiatane pod dywan”, a których już w tym momencie nie daje się nie zauważać. Zwiększenie „dolegliwości” w relacjach ma pomóc ludziom w uwalnianiu tego co nie służy. Ale też podejmowaniu decyzji o zmianach w relacjach.

To głęboki proces oczyszczania indywidualnych wzorców relacyjnych z przestrzeni mentalnej, emocjonalnej oraz poziomu komórkowego (ciała). A wszystko po to, by docelowo móc w sposób trwały wejść w przestrzeń bezwarunkowo otwartego serca. To podstawa tworzenia relacji opartych o wibracje serca.

Listopad przenosi intensyfikację procesu odnajdowania kompatybilnych Dusz. O jego symptomach pisałam już w poprzednich raportach, jednak teraz jego skala staje się duża. Coraz więcej ludzi będzie spotykało na swojej drodze w pełni energetycznie kompatybilną istotę, z którą możliwe będzie tworzenie spełnionej relacji. Jednocześnie ludzie z kompletnie złożonymi 12 nićmi DNA będą tworzyli tzw. „spiny”. Dla przypomnienia: spiny – poza tworzeniem energetycznej zapory ochronnej dla Ziemi – to ogromne generatory wysoko wibracyjnej energii Miłości Bezwarunkowej bezpośrednio zakotwiczone na naszej Planecie. Energia ta nie tylko chroni określone obszary przed zakłóceniami, ale też ma właściwości uzdrawiające i rewitalizujące (o spinach pisałam w raporcie na lipiec 2022).

Odnajdowanie kompatybilnych Dusz może pomóc wielu ludziom w tym, by mieli odwagę podjąć decyzje związane z domykaniem poprzednich relacji, powiązań i układów interpersonalnych.

Zjawisko to dotyczy to nie tylko potencjału tworzenia od nowa spełnionych relacji partnerskich, ale też przyjacielskich czy zawodowych. Szczególnie w tym ostatnim przypadku ludzie będą łączyć się w relacje zawodowe, które w niedługim czasie przyniosą pojawienie się zupełnie nowych organizacji Nowej Ziemi (napiszę o tym w dalszej części raportu).

Wszystko to umożliwi emitowanie do przestrzeni kolektywnej jeszcze więcej energii miłości bezwarunkowej i dalsze podnoszenie wibracji na naszej Planecie.

Na skutek dopływających do Ziemi silnych fal światła w listopadzie (aż do lutego 2023) u kolejnej grupy ludzi pojawi się zdolność ekstrasensorycznego postrzegania. Coraz więcej istot będzie więc w stanie używać swoich uśpionych dotąd zmysłów i możliwości, jakimi są telepatia, prekognicja, widzenie aury, rozpoznawanie ras istot w „ludzkich” powłokach, jasnowidzenie, jasnoczucie, jasnosłyszenie czy jasnowiedzenie, itp. Docelowo ma to prowadzić do pełnego rozpoznania Prawdy i prawidłowych decyzji życiowych.

Tutaj mała dygresja: Warto w tym wszystkim mieć jednak świadomość, że zdolność postrzegania to jedno, zaś poziom dostrzeżenia tego jak jest naprawdę i rozumienia wielowymiarowej rzeczywistości to drugie. Dlatego warto być ostrożnym w wyciąganiu pochopnych wniosków i dzielenia się nimi z otoczeniem, szczególnie płynących na podstawie pojedynczych przebłysków nowych umiejętności. Żeby prawidłowo rozpoznawać potrzebne jest uwzględnianie szeregu czynników i wymiarów, które nie zawsze są od razu odkryte dla „czytającego” przestrzeń. Generalizowanie, np. w odniesieniu do określonych ras i ich przedstawicieli może być zbyt mocnym uproszczeniem rzeczywistości. Oczywiście każda z ras ma swoją ścieżkę rozwoju i swoje możliwości. Daje ten pewien ogólny typogram danej rasy. Ale w obrębie ogólnego typogramu występują wariacje i odchylenia od średniej u wybranych jednostek. Dlatego tak istotny w odczycie jest poziom świadomości danej istoty. To on wyznacza bowiem standardy jej zachowań w materialnej rzeczywistości. Warto dlatego czytać innych Sercem. Ono zawsze wie.

Kluczowym procesem, którego początki już widać w energiach w listopadzie jest proces tworzenia przez ludzi organizacji Nowej Ziemi (dotyczy to także zawodów Nowej Ziemi). Jest to wynik szeregu dokonanych już na poziomie indywidualnym procesów wewnętrznych w poprzednich miesiącach (m.in. wyjścia z lęku, widzenia Prawdy i podążania za powołaniem Duszy i szeregu innych, o których pisałam w poprzednich raportach – zachęcam do zajrzenia). Ponieważ w tym momencie jest to widoczne w energiach, zatem sam proces w materii na dobre ruszy za około 3-4 miesiące, od wczesnej wiosny 2023.

Organizacje (zawody) Nowej Ziemi to naturalna manifestacja sfery zawodowej u ludzi, którzy idą za własnym Sercem realizując powołanie Duszy, a jednocześnie są gotowi, by w zaufaniu podążać za nurtem życia. Ta ścieżka prowadzi bezpośrednio do obfitości w postaci spełnienia zawodowego, przyrostu energii (każdy dzień przeżyty zgodnie z powołaniem Duszy powoduje wzrost energii życiowej), ale też dostatku finansowego (bo nadal funkcjonujemy w rzeczywistości materialnej) pozwalającego w spokoju realizować obrane działania. Skupienie się na powołaniu Duszy powoduje też, że to co się robi staje się marką serca, a przestrzeń „przyprowadza” wszystkich potrzebujących do takiego człowieka. Odpada wiec problem „martwienia się o klientów”, a cała energia może zostać przekierowana na istotę samego działania zgodnie z powołaniem Duszy.

Organizacje Nowej Ziemi nie przypominają klasycznych firm. Tutaj najistotniejsze jest działanie w oparciu o wyższy cel, dla pożytku ogółu. Gdy na tym opiera się działanie i jest to zgodnie z powołaniem Duszy założyciela (który dodatkowo działa zgodnie z własną strategią energetyczną i autorytetem decyzyjnym), naturalną konsekwencją jest przypływ obfitości, także finansowej.

Organizacja Nowej Ziemi nie „goni za klientem”, nie tworzy sformalizowanych strategii, nie ma planowania z poziomu ego-umysłu czy typowego zhierarchizowanego kierowania ludźmi. Tutaj pojawia się podążanie za celami, które wyłaniają się ewolucyjnie, jako prawidłowa i najlepsza odpowiedź na zaistniałe okoliczności. I wcale nie oznacza to bezwładności czy braku wpływu. Tutaj – skupienie na wnętrzu i Sercu powoduje przyciąganie określonych okoliczności, które następnie zamieniane są na konkretne efekty w rzeczywistości materialnej. Cel wyłania się ze środka takiej organizacji, nie jest czymś zewnętrznym ustalonym przez ego-umysł, do czego się dąży pomijając po drodze wszystko to, co nie zostało ujęte w planie (choć jest wartościowe).

Wybór kierunków działania związany jest z sercem i czuciem, nie myśleniem. W istocie bowiem to serce odpowiada za kierunek, nie głowa. Głowa potrzebna jest do tego, by – po wybraniu kierunku sercem – wdrożyć ten kierunek operacyjnie do rzeczywistości materialnej. Takie pojmowanie działań w sferze zawodowej może być niewyobrażalne dla osób, które jeszcze działają w oparciu o lęk i ego-umysł.

Każdy z uczestników organizacji Nowej Ziemi bierze w niej pełną odpowiedzialność za podejmowane przez siebie działania, choć wiele decyzji podejmowanych jest w wyniku wspólnych uzgodnień. Daje to w efekcie znacznie większe zaangażowanie (człowiek w pełni identyfikuje się z tym, czego sam się dobrowolnie podjął i co sam wdraża i ma poczucie wspólnoty z innymi).

Innym wyróżnikiem organizacji Nowej Ziemi jest to, że każdy z jej uczestników może w pracy być w pełni sobą. Nie odgrywa określonej roli związanej z pełnioną funkcją (bo nie ma takich funkcji – wszyscy są równi). Identyfikacja tylko z określoną rolą uszczupla bowiem potencjał energetyczny człowieka, ponieważ nie realizuje on swojej pełni. Z tego też powodu w organizacji Nowej Ziemi miesza się życie prywatne z zawodowym (co w klasycznych firmach jest mało dopuszczalne). Wbrew pozorom daje to znacznie większą efektywność działania i krótszy czas potrzebny na wykonanie określonych działań.

Wielu ludzi, z którymi rozmawiam ma obawy przed wyjściem z dotychczasowych sposobów zarabiania na życie, pomimo, iż generują one stres, nie przynoszą satysfakcji oraz są mocno uciążliwe (np. zaburzają rytm dnia, relacje interpersonalne, itp.). Kluczowym wzorcem trzymającym takie osoby w dotychczasowych status quo jest lęk przed zmianą, lęk przed tym, co nieznane lub brak wiary we własne możliwości. Z drugiej strony najczęściej gdzieś w głębi siebie taki człowiek ma już odczuwalne pragnienie tego, co chciałby robić, choć pragnienie to jest sabotowane przez przekonania płynące z głowy.

Trzeba pamiętać, że energia podąża za uwagą. Zatem jeśli większość uwagi kierowana jest na wykonywanie czynności i pracę, której nie chce się wykonywać, to dokładnie takie pole jest zasilane energią i się wzmacnia. Dlatego znając tę zasadę warto każdego dnia poświęcić trochę, a potem coraz więcej uwagi temu, co chce się robić. W ten sposób wzmacnianie jest pole energetyczne związane z manifestacją pracy zgodnej z powołaniem Duszy. Poczuć całym/całą sobą jakby to było gdyby tak właśnie żyć i robić to, co się kocha. Dobrze działa też intencja: „Jestem gotowy/jestem gotowa na pracę/życie/zajęcie (tutaj do wyboru) zgodnie z powołaniem mojej Duszy. Dokonało się, dokonało się, dokonało się”. A potem podążanie zgodnie z własną strategią energetyczną i autorytetem decyzyjnym. Pozwala to dokonywać potem prawidłowych wyborów prowadzących do zamanifestowania się takiego rozwiązania w życiu.

Tutaj mała dygresja (wspominałam o tym kilka raportów wstecz): Niektórzy ludzie nie wiedzą co jest ich powołaniem. Próbują znaleźć odpowiedź na to pytanie umysłem. Szukają powołania na zewnątrz. Takie działanie nie jest skuteczne, ponieważ w założeniu prowadzi do szukania czegoś, co jest poza człowiekiem. Tymczasem powołanie wyłania się z człowieka wtedy, gdy poziom jego wibracji podnosi się na tyle, że człowiek zaczyna łączyć się z własnym Sercem. Powołanie każdego człowieka jest zapisane w jego indywidualnej matrycy energetycznej i gdy tylko człowiek podąża zgodnie ze swoją strategią energetyczną, to naturalnym skutkiem takiego działania jest to, że w pewnym momencie staje się wibracyjnie zgodny z zapisami w tejże wzorcowej matrycy. Wibrując własnym powołaniem w naturalny sposób zaczyna więc manifestować je w swoim życiu. Wtedy nawet gdyby się chciało, nie da się uciec przed własnym powołaniem. Czego wszystkim życzę.

Odwiedź stronę autora i pamiętaj by wspierać dobre treści!

Suweren Rzeczpospolitej / RÓD Mazowiecki / Zajmuje się Analizą przestrzeni według Feng Shui oraz Malarstwem sztalugowym, maluje od wielu lat. Jej prace znajdują się w prywatnych kolekcjach w Polsce, Szwecji, Wielkiej Brytanii, USA i innych krajach. Brała udział w wielu indywidualnych wystawach, między innymi w Londynie w 2007 roku. zobacz prace

Czytaj Dalej
Kliknij by skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Raporty Energetyczne

Raport energetyczny październik 2022 – Całkowite uwolnienie Ludzkości

Opublikowano

on

Na początek krótkie podsumowanie września.

Jak do tej pory wrzesień był najbardziej intensywnym miesiącem pod względem schodzących energii i znaczenia zaistniałych procesów. Najważniejszym procesem był początek realnego rozpadu dualnej rzeczywistości.

Po pierwsze 06 września miał miejsce silny (choć nie pierwszy) rozbłysk słoneczny, który spowodował pierwszą – zdaje się – w historii pomiarów Rezonansu Schumana całkowitą, tak długą, przerwę w emisji odczytów (ok. 9 dni). Na jego skutek, w dniach 06.09 – 11.09 do Ziemi dopływały bardzo silne energie Miłości Bezwarunkowej podnoszące kolektywny poziom wibracji. O skutkach tego zdarzenia napiszę w dalszej części raportu.

Konsekwencją tego było pierwsze zdarzenie centralne 08 września (Anglia), które zapoczątkowuje całkowitą zmianę biegu wydarzeń na świecie. Prognozowałam to zdarzenie w raporcie na wrzesień. Wspominałam tam, że „są co prawda wyraźnie zapisy co do zdarzeń centralnych w niedalekiej przyszłości (…), jednak, dokładnie nie wiadomo kiedy one nastąpią biorąc pod uwagę ziemską linię czasu”.

Przypomnę, że zdarzenie centralne dotyczy całej populacji i dla wszystkich ma miejsce w tym samym czasie. Stanowi ono centralne ogniwo, od którego – promieniście we wszystkich kierunkach – rozchodzą się zdarzenia wtórne, które obejmują kolejne miejsca i ludzi. Przypomina to kolistą promienistą siatkę z ogniwem centralnym na środku.

Wiele już napisano na temat zdarzeń w Anglii. Ja od siebie dodam, że jest to początek rozpadu trzech głównych filarów zniewolenia ludzkości: systemu finansowego (Londyn), wiedzy (Watykan) i systemu gospodarczego (Waszyngton). Z tego też co widać w przestrzeni, to „zmiana warty” w Anglii wygląda raczej na krótkotrwałą (około 3,5 roku, do 2026). Choć spowoduje znaczne rozluźnienie kwestii politycznych i finansowych na całym świecie. Zaś jak będzie w materii – rzeczywistość pokaże.

Z poziomu globalnego zdarzenie 08 września spowodowało bardzo potężną zmianę w energiach. Osoby sensytywne mogły odczuwać bardzo duże napięcie w dniach poprzedzających wystąpienie tego zdarzenia centralnego (06 oraz 07 września). Natomiast 09 września w przestrzeni była odczuwalna bardzo duża lekkość i znaczący wzrost poziomu wibracji. Dzieje się tak zawsze, gdy zmienia się ogólny bilans energetyczny na wyższy, a silna niskowibracyjna energia odchodzi.

Zdarzenie to rozpoczęło fizyczny proces rozpad świata dualnego (sam mechanizm rozpadu dualizmu od strony energetycznej opisałam szczegółowo w raporcie na sierpień 2022). W największym skrócie: rozpad świata dualnego (rzeczywistości ego-umysłu) to najpierw pełne oddzielenie od siebie przeciwległych linii czasowych, podniesienie wibracji na linii wznoszącej i jej przeskok z dualizmu do wyższej niedualnej wibracji serca), a tym samym zamknięcie zasilenia energetycznego dla linii upadającej i jej zapadnięcie się pod własnym ciężarem (przypomina to zanik czarnej dziury poprzez wessanie jej do własnego środka). Rozpad świata dualnego jest mocno powiązany z procesami, które opiszę w niniejszym raporcie.

Kolejne mocne dopływy energii rozpoczęły się wieczorem 16-go września i trwały aż do 24 września. Dodatkowo 19-go do Ziemi dotarły silne emanacje ze Słońca centralnego przynoszące najwyższy – jak do tej pory – poziom schodzących energii. Część osób – z gotowymi już do odbioru tak wysokich częstotliwości ciałami – mogło odczuwać ogromną lekkość, duże doładowanie energetyczne i podniesiony nastrój. Zaś osoby – które nadal pozostają w swoich procesach uwalniania wzorców – mogły natomiast odczuwać intensywne reakcje emocjonalne lub czuć się zmęczone, ospałe. W tym też okresie w tej grupie osób zdarzenia życiowe zaczęły manifestować dokładnie wszystko to, co jeszcze wymaga uwagi i uwolnienia, a do tej pory nie zostało zauważone.

Identyfikacja reakcji na dopływające fale światła może więc być bardzo dobrym barometrem tego, na ile ciało jest przygotowane do przyjmowania i przepuszczania dużych dawek energetycznych.

Jednocześnie, dokładnie w nocy z 21 na 22 września miał miejsce też bardzo silny proces oczyszczający pamięć kolektywną. Dodatkowo z każdej linii czasowej uwalniane były pozostałości wzorców i zapisów energetycznych powiązanych z innymi liniami czasowymi. Uporządkowania energii na każdej z linii czasowych jest potrzebne po to, by proces wznoszenia mógł dalej przebiegać bez zakłóceń dla każdej z linii, zgodnie z jej scenariuszem zdarzeń. Tym samym nastąpiło całkowite zamknięcie dostępu do mieszania i łączenia się linii czasowych.

Dla przypomnienia (w raporcie na czerwiec 2022 szczegółowo omówiłam linie czasowe): w najogólniejszym ujęciu można mówić o dwóch liniach czasowych (wznoszącej i upadającej). Jednak linia wznosząca – zależnie od liczby kompletnie złożonych nici DNA u danej istoty – rozdziela się na trzy ścieżki: (1) przeskok i dalsza ewolucja na Tarze, (2) przeskok i dalsza ewolucja na Gai lub (3) bezpośrednia ascendencja do pola czystej świadomości.

W dniach 22-24 września około 10% Istot posiadających kompletnie złożone 12 nici DNA połączyła też wszystkie swoje helisy w jedną całość. I tym sposobem ukończyła pełną krystalizację ciała fizycznego. Grupa ta jest już więc fizycznie gotowa do przejścia do wyższego wymiaru. Do końca roku liczba ta obejmie wszystkie istoty ze złożonymi kompletnie 12 nićmi DNA.

Na poziomie fizycznym było to odczuwalne (szczególnie w nocy 21/22 września) jako bardzo mocno przenikające „do szpiku kości” zimno trwające nawet kilka godzin. A po nim silna fala gorąca. I występujące po tym przez 1-2 dni objawy grypopodobne.

Cały też czas w przestrzeni kolektywnej toczy się bardzo intensywny proces oczyszczania ze wszystkiego, co niskowibracyjne. Efekty tego będą coraz bardziej widoczne w październiku i następnych miesiącach jako brak efektywności w działaniach niskowibracyjnej strony, odchodzenie kolejnych istot oraz ujawnianie informacji.

Październik przeniesie kontynuację procesu transformacji ludzkich ciał (o tym procesie pisałam m.in. w maju i czerwcu 2022). Transformacja obejmie szczególnie gruczoły dokrewne (co może wywoływać zmiany w funkcjonowaniu: zmiany/zakłócenia w rytmie snu oraz czuwania, zmiany w aktywności fizycznej, zmiany w odżywianiu – rodzaj/ilość) oraz ludzki mózg (duża przejrzystość myślenia, łatwość w kojarzeniu informacji, szybkość w znajdowaniu rozwiązań). Zmiany w systemie energetycznym ludzi mają umożliwić wchodzenie na coraz wyższe poziomy osobistej mocy (równoznaczne z możliwością przepuszczania coraz większych ilości energii przez swoje ciało).

Energetycznie objawy tych procesów mogą być odczuwalne jako mrowienie w plecach i ramionach. Zaś na poziomie czakr w czakrze serca (zaburzenia w rytmie, kołatanie) i czakrze gardła (chrypka, drapanie, kaszel). W tym czasie warto być uważnym na własne potrzeby, szczególnie jeśli chodzi o rytm dobowy i potrzebę wypoczynku.

W październiku rozpoczyna się na dobre najważniejszy globalny proces, który definitywnie rozdziela linie czasowe (jego zakończenie w przestrzeni widoczne jest na wiosnę 2023). Dotyczy on całkowitej i ukończonej mutacji w obrębie splotu słonecznego (z natury falowej na naturę stałą). Dodam, że na poziomie indywidualnym część osób już od 22 września może doświadczać przedsmaku tej zmiany.

O mutacji splotu słonecznego odpowiadającego za przeskok ewolucyjny ludzkości wspominałam już w raportach z lipca i sierpnia 2019 roku (Zob. „Przełom dla ludzkości. Zmiana w 2027 roku cz. 1-3 oraz w raporcie energetycznym z marca 2022). Mutacja ta dotyczy tylko linii wznoszącej.

Przypomnę syntetycznie na czym zmiana ta polega. Do tej pory splot słoneczny odpowiedzialny za emocje miał naturę falową. Był pobudzany przez czakrę podstawy (lęk, agresja) lub czakrę sakralną (pożądanie, chęć posiadania). Te dwie dolne czakry związane są ze skierowaniem uwagi na otoczenie. Zatem niskowibracyjne emocje są wywoływane przez czynniki zewnętrzne. Ponieważ człowiek nie ma wpływu na czynniki zewnętrzne (choć wielu uważa, że jest inaczej), to emocje te były nieprzewidywalne w swoim natężeniu, mogły pojawiać się i znikać nieoczekiwanie, trwać nie wiadomo jak długo. Oscylowały wokół skrajnych stanów. Przypominały sinusoidę. I nawet pomimo tego, że część ludzi z natury nie jest specjalnie emocjonalna, to w zetknięciu z kolektywnym polem emocjonalnym istoty te mogły też doświadczać pojawiającej się nieoczekiwanie irytacji, zniecierpliwienia, złości, podekscytowania, smutku, itp.

Takimi wyzwalaczami emocji mogły zatem być wszystkie sytuacje zewnętrzne, w których człowiek był „zależny” od czynnika zewnętrznego. Mogły to być np. relacje interpersonalne czy inne codzienne sytuacje. Na poziomie wzorców wiązało się to z oczekiwaniami (że coś ma jakieś być) i rozczarowaniem (że jednak takie nie jest). Tutaj kluczową rolę odgrywał ego-umysł.

Tymczasem w październiku czeka nas największa – jak dotychczas – i najbardziej odczuwalna zmiana związana z mutacją w obrębie kolektywnego splotu słonecznego. Splot słoneczny – na kolektywnym poziomie zacznie mieć naturę stałą. Będzie to możliwe dlatego, że dostatecznie dużo istot indywidualnie przeszło już swoją osobistą transformację w tym zakresie.

Splot słoneczny przestanie być zasilany przez niskowibracyjne energie z dolnych czakr i skieruje się ku sercu. Zacznie generować uczucia. Uczucia nie mają natury falowej jak emocje (emocje pojawiają się i znikają pobudzone bodźcem zewnętrznym). Nie są nieprzewidywalne i zmienne. Mają naturę stałą i ciągłą. Związane są z określonym stanem wewnętrznym człowieka. Są niezależne od czynników zewnętrznych. Człowiek połączony ze swoim sercem nieustannie ich doświadcza. Przykładem uczucia (versus emocje) może być miłość (nie mylić z pożądaniem), radość (nie mylić z ekscytacją) czy spokój (nie mylić z apatią).

Splot słoneczny łączy się z sercem, by stworzyć potężny ośrodek woli i realnej kreacji rzeczywistości. Na poziomie indywidualnym przynosi więc całkowity spokój wewnętrzny i brak jakichkolwiek odczuwalnych zakłóceń w polu danej osoby.

Zaś u istot z linii wznoszącej nie posiadających jednak złożonych wszystkich nici DNA ustabilizowanie się uczuć potrwa jeszcze kilka najbliższych miesięcy i będzie poprzedzone stanami skrajnymi (krańce dualnego spectrum). Dotyczy to własnych zachowań, stanów wewnętrznych, jak i sposobu myślenia. Istoty te mogą więc wykazywać dużą labilność w nadchodzących miesiącach i być jeszcze nadal podatne na zakłócenia płynące od niskowibracyjnych istot. Dlatego tak ważne jest, żeby nie dawać tym niskowibracyjnym istotom dostępu do własnego pola. Pomocne w tym może być trzymanie własnych emocji na wodzy, dyscyplina myślowa i świadome kierowanie uwagi do swojego wnętrza lub na zewnętrzne wysokowibracyjne pola.

Właśnie ta mutacja w obrębie splotu słonecznego przyniesie dla linii wznoszącej w październiku (i kolejnych miesiącach) całkowite uwolnienie ludzkości (najpierw istot z kompletnie złożonymi nićmi DNA) spod wpływów niskowibracyjnych istot. Wibracyjnie te dwie grupy przestają mieć wspólne pole oddziaływania. Można powiedzieć, iż ludzkość „odrobiła tę lekcję” i przeszła do następnego poziomu świadomości (czakry czwartej i współpracującej z nią czakry trzeciej), do którego niskowibracyjne istoty już nie mają dostępu, ponieważ ich obszar działania to wyłącznie wibracje pierwszej i drugiej czakry.

Kończy się zatem problem z podczepami, blokowanymi czakrami, atakami energetycznymi i wybijaniem duszy z ciała, o czym tak dużo pisałam kilku w ostatnich raportach. Od siebie dodam, że miesiące wakacyjne i początek września tego roku były najbardziej (w porównaniu do ostatnich 2-3 lat) intensywne w ataki energetyczne na ludzi. W ostatnim czasie były one „uruchamiane” systematycznie kilka razy dziennie.

Przebłysk tego uwolnienia nastąpił 22 września. Zaś październik tę zmianę ostatecznie zakotwiczy.

Wyjście części ludzkości z układu dualnego zmienia całkowicie równowagę w energiach i spowoduje w konsekwencji zapadniecie się części niskowibracyjnej strony. (O technicznych aspektach procesu rozpadu dualnej rzeczywistości pisałam w raporcie na wrzesień 2022). Ma to też związek ze zdarzeniem centralnym 08 września w Anglii. W tym momencie przypomina to już przewracające się kostki domina. Będzie to proces szybki (najbliższe miesiące). I połączony z wyłanianiem się zupełnie nowych rozwiązań (głównie rok 2023).

W związku z uwolnieniem linii wznoszącej spod wpływu niskowibracyjnych, u osób z w pełni złożonymi 12 nićmi DNA, pojawi się bardzo duża lekkość, spokój, nadprogramowe siły witalne, które już nie będą blokowane i zakłócane przez niskowibracyjne wpływy. W konsekwencji przyniesie to ludzkości jeszcze szybsze zmiany w przestrzeni materialnej.

U istot hybrydowych (których jest zdecydowana większość w społeczeństwie) będących na linii wznoszącej, może natomiast wystąpić chwilowy stan rozprężenia, a następnie duży niepokój, napięcie. Bo zaczną one rozumieć, w czym tkwiły i co działo się do tej pory. Dla nich zaczyna się początek ich osobistego ujawnienia. W przestrzeni zacznie być dostępne coraz więcej informacji na temat tego kto jest kim, także z przestrzeni duchowej. Może to wywołać przejściowy chaos, póki nie nastąpi akceptacja tego co jest i przeorganizowanie zasobów w konstruktywne sposoby działania. Tutaj apogeum tego zjawiska przypadnie na nadchodzące trzy miesiące (listopad-styczeń).

Zaś dla istot, które wybrały linię upadającą zaczyna się prawdziwy chaos. Tutaj zasoby energetyczne będą wyczerpywać się bardzo szybko, ponieważ dotychczasowe źródła zasilania przestaną już być dostępne. W obrębie tej grupy oznacza to dramatyczną walkę o energię i zapadanie się przestrzeni pod własnym ciężarem. To tutaj pojawi się najwięcej odejść i ogólnej destrukcji.

Moja dygresja jest taka (szczególnie dla grupy istot hybrydowych na linii wznoszącej), by przestać zasilać swoją energią i uwagą scenariusz dla linii upadającej. Warto też zadbać o własne rezerwy energii witalnej na nadchodzące miesiące. Przyda się ona w procesach indywidualnych zmian.

Na poziomie globalnym października rozpoczyna także demontaż i uwolnienie trzech głównych filarów egzystencji ludzkiej: systemu polityczno-finansowego (Anglia), informacji (Watykan) oraz gospodarki (Waszyngton). Zmiany te już się w zasadzie rozpoczęły od wrześniowych wydarzeń w Anglii. W kolejnych miesiącach proces ten będzie postępował. Choć duża część zdarzeń będzie odbywała się niejawnie. Widoczne będą dopiero przejawy dokonanych zmian w roku 2023 i następnych.

Te duże i radykalne zmiany na wiosnę przyszłego roku zaowocują szybko pojawiającymi się dobrymi rozwiązaniami. I pomimo tego, że niskowibracyjna strona będzie jeszcze próbowała hamować ten proces, to jej oddziaływanie będzie słabło z tygodnia na tydzień. Wszelkie „sensacje”, „medialne zdarzenia” i inne przyciągacze uwagi będą już za słabe, by utrzymać tego kolosa na jego glinianych nogach przy życiu. Ciekawy czas przed nami.

Mutacja w obrębie splotu słonecznego zakotwiczy u części populacji trwały stan uważności w TERAZ (dotyczy to istot z kompletnie złożonymi 12 nićmi DNA).

Wiele osób błędnie sądzi, że stan uważności w TERAZ odnosi się do czasu. Że jest to moment pomiędzy przeszłością, a przyszłością. To fałszywa koncepcja ego-umysłu ze starej dualnej matrycy związana z iluzorycznym postrzeganiem rzeczywistości przez pryzmat czasu. Czas jako taki nie istnieje. Choć niejednokrotnie służy umysłowi do porządkowania faktów. Tymczasem uważność w TERAZ nie dotyczy czasu. Uważność w TERAZ dotyczy miejsca i sytuacji (postrzeganie z poziomu serca i niedualnej rzeczywistości).

Uważność w TERAZ to pełna akceptacja – poprzez czakrę serca – tego, co właśnie się wydarza. Bez przywiązania do przeszłości czy oczekiwań wobec przyszłości. To zgoda na swobodny przepływ życia takim, jakie ono jest. Nie oznacza to jednak bierności. Oznacza natomiast właściwą – zgodną z własną strategią energetyczną reakcję na wydarzające się TERAZ z poziomu Miłości Bezwarunkowej.

Ze swojej strony życzę wszystkim Odbiorcom wysokich wibracji i uważności w TERAZ.

Odwiedź stronę autora i pamiętaj by wspierać dobre treści!

Czytaj Dalej

Raporty Energetyczne

Raport Energetyczny Wrzesień 2022 – Uzdrawianie Matki Ziemi i Ludzkich Ciał.

Opublikowano

on

Na początek krótkie podsumowanie sierpnia.

Pewnie wiele osób dość intensywnie odczuwało to, co działo się i nadal dzieje w energiach. W przestrzeni planetarnej, ale też kolektywnej, cały czas kontynuowane są procesy, o których pisałam już w poprzednich raportach. W największym skrócie dla przypomnienia są to:

  • Proces Prawdy i transparentność energetyczna Przestrzeni (coraz więcej ludzi rozumie kto jest kim)
  • Rozpad dualnej rzeczywistości (włączając w to poziom indywidualny i ludzi),
  • Wychodzenie ze wzorców materializmu (tematy drugiej czakry),
  • Dalsza transformacja energetyczna ciał ludzkich (przebudowa struktur DNA),
  • Manifestacja powołań Duszy.

Gdy obserwowałam przestrzeń w sierpniu, przypominała mi ona ring sportowy.

Z jednej strony pojawiały się wysokie energie Słońca (nie mylić ze sztucznym Słońcem, które widzimy aktualnie na niebie), których celem było tworzenie przestrzeni dla zaistnienia wibracji Nowej Ziemi. Osoby wysoko sensytywne mogły odczuwać je jako subtelne i bardzo harmonijne przepływy energii po całej tylnej stronie ciała (górna część pleców od ramion do szyi oraz na wysokości łopatek) pod postacią takiej przyjemnej chwilowej „gęsiej skórki” (warto zapamiętać i zakotwiczyć to odczucie w ciele po to, by móc je rozpoznawać także w przyszłości).

Z drugiej natomiast strony (w największym uproszczeniu) pojawiały się ciężkie, takie „ostre” i inwazyjne energie mocno oddziałujące na trzecie oko i/lub serce, po których obserwowany był spadek energetyczny i pojawienie się niskich energii emocjonalnych (np. złości). Spora część tych zakłóceń była emitowana do Ziemi pod postacią zaburzonej energii Księżyca (szczególnie odczuwanej w okolicach pełni, 12 sierpnia 2022).

Te dwa skrajnie różne rodzaje energii u wielu ludzi mogły wywoływać naprawdę duże skoki w odczuciach oraz poziomie witalności. Szczególnie osoby lękowe mogły czuć się mocno zagubione. Najmocniej jednak odczuwały to osoby najbardziej sensytywne. W takich momentach istotne jest, by łączyć się ze swoim wnętrzem (czuciem sercem z poziomu obserwacji umysłu). Pomaga również uziemianie się.

Jednak już od 23 sierpnia do Ziemi zaczęły napływać bardzo harmonijne i najwyższe energie słoneczne. To energie Miłości Bezwarunkowej. Wielu ludzi mogło więc odnotować znaczą poprawę własnego samopoczucia oraz doświadczenia płynące z poziomu otwartej czakry serca. I póki co ten piękny przepływ trwa.

W sierpniu pojawiła się także zapowiedź procesu, który rusza we wrześniu.

We wrześniu rozpoczyna się potężny proces wychodzenia ze wzorców destrukcji materii. Chodzi tutaj o dwa aspekty. Z jednej strony materii jako Matki Ziemi, a z drugiej materii jako ciał ludzkich. Proces ten to naturalna konsekwencja wcześniejszych procesów oczyszczania na poziomie energetycznym.

Preludium do tego procesu pojawiło się już 20 sierpnia, kiedy to w Matrycy proces ten został zakotwiczony jako nowy wzorzec. Jednocześnie odbicie (jako przeciwwaga) pojawiło się w przestrzeni 21/22 sierpnia pod postacią próby obniżenia wibracji (wiele osób mogło zaobserwować u siebie stan napięcia, mogły też psuć się różne urządzenia, powstawać awarie, itp.).

Proces wychodzenia ze wzorców destrukcji materii będzie przebiegał w kilku etapach:

Detoks (na poziomie energii uwolnienie wzorców destrukcyjnych, a na poziomie materialnym: pozbywanie się toksyn lub – w przypadku Ziemi – szkodliwych zanieczyszczeń).
Wprowadzenie wzorców konstruktywnych, zaś w materii nowe sposoby działania wzmacniające zdrową materię.
Utrwalenie nowych sposób działań połączone ze zdolnością utrzymywania tej dynamicznej równowagi w środowisku.
Na poziomie całej Planety to proces rozciągnięty na następne lata. Aktualnie wchodzimy w fazę pełnego oczyszczania. Doświadczając energii Matki Ziemi można poczuć, jak w wielu obszarach potrzebne jest to oczyszczenie (z ekspansywnego jej użytkowania). Zaś w odniesieniu do ciał ludzkich: jak wiele narządów i układów potrzebuje regeneracji.

Faza oczyszczenia na poziomie fizycznym często początkowo przynosi pozorne pogorszenie stanu. To efekt uwalniania się szkodliwych substancji nagromadzonych latami, które trzeba następnie usunąć.

UWAGA: Chcę wyraźnie podkreślić, iż piszę to w celu zrozumienia zjawisk, bez zasilania tego jakąkolwiek energią emocjonalną. I tak też należy czytać ten tekst.

W przypadku Ziemi może to powodować destabilizację tektoniczną czy wulkaniczną oraz nietypowe zjawiska pogodowe. Generalnie chodzi o energię żywiołów, która latami była zaburzana przez człowieka, a teraz potrzebuje zostać zrównoważona. Przykładowo: jeśli zaburzany był żywioł wody poprzez wycinkę lasów, zaburzanie wód gruntowych, sztuczną regulację rzek, zanieczyszczenia wód i oceanów, to możliwym wyrównaniem mogą być np. powodzie, susze, topnienie lodowców, jakieś skażenia wody i inne anomalie w zakresie wody. Podobnie obserwowana „aktywność” może dotyczyć wulkanów (żywioł Ziemi), wiatrów (żywioł Powietrza) oraz np. burz z piorunami i pożarów (żywioł Ognia).

Oczyszczanie Matki Ziemi to podstawa przywrócenia równowagi w miejscu do życia, ale też równowagi w ludzkich ciałach. W drugim etapie (naprawczym) pojawią się bowiem kompletnie nowe technologie umożliwiające szybki powrót do równowagi środowiskowej (to jeszcze przed nami).

Zaś w odniesieniu do ciał ludzkich proces ten ma na celu stopniowe odrzucanie wszystkiego tego, co ciału nie służy (niezdrowe pokarmy, używki) z jednoczesnym włączaniem tego, czego organizm potrzebuje. Szczególnie widoczne może to być w sposobie odżywiania oraz trybie życia. I o ile oczywistym wydaje się być to, że ludzie będą odstawiać alkohol i inne używki lub niezdrowe pożywienie, to ciekawostką jest to, że część ludzi, którzy do tej pory funkcjonowali w oparciu o dietę wegańską czy nawet witariańską może ze zdziwieniem stwierdzić, że potrzebuje np. nabiału, masła lub sięgnie po jakieś węglowodany (np. zwyczajny chleb). Warto pójść za potrzebami ciała, ponieważ ono doskonale wie.

W związku z uruchomieniem tego procesu, szczególnie 21 i 22 sierpnia wiele osób mogło gorzej się poczuć. Dotyczy to nie tylko konkretnych dolegliwości somatycznych (bóle głowy niewiadomego pochodzenia lub „ciężka głowa”, kłopoty z termoregulacją ciała – w tym napady potliwości i gorąca, obrzęki w nogach i zastoje limfy, problemy trawienne, itp.).

W poprzednich raportach pisałam o transformacji energetycznej ciał ludzkich. Przebudowa struktur DNA to proces, który wymaga(ł) od organizmu dużej dawki energii i „budulca”. Z tego też powodu ciała ludzkie mogą szczególnie teraz potrzebować pełnowartościowego pożywienia i dodatkowych składników np. mineralnych. Kluczowe jest słuchanie własnego ciała i obserwowanie poziomu sił witalnych.

Proces wychodzenia ze wzorców autodestrukcji na poziomie ciała jest mocno wspomagany innym procesem o zasięgu globalnym. Zobaczyłam bardzo wyraźnie strukturę tego procesu. Chodzi o Istoty Światła i ich bardzo różne zadania w procesie przejścia. Właśnie do takich zadań ludzie będą teraz „wzywani” (jeśli już nie zostali wezwani) z poziomu własnej Duszy (pisałam o tym w poprzednim raporcie).

W przestrzeni widoczne są cztery grupy Istot Światła:

Pionierzy. Istoty przebudzone już przed 2012 rokiem (lub maksymalnie w okolicach roku 2012 – 2013). Ich zadaniem było – po przejściu własnego procesu przebudzenia – uruchomić/wspomóc procesu budzenia się u kolejnych grup Istot, a szczególnie u grupy drugiej (ma ona bowiem teraz kluczowe znaczenie w procesie wychodzenia ze wzorców destrukcji materii na poziomie ciał ludzkich). Każda z Istot (dotyczy to wszystkich grup) pracuje w oparciu o swoją unikatową sygnaturę energetyczną. W grupie Pionierów – odnosząc to do istniejących jeszcze zawodów – są m.in.: doradcy duchowi pracujący z energiami, osoby pracujące z Wiedzącym Polem, niektórzy terapeuci, psychologowie, coachowie, itp.
Istoty pracujące z ciałem. Ich zadaniem jest wesprzeć na poziomie energetycznym i fizycznym transformację ciał ludzkich tak, by ludzie mogli prawidłowo funkcjonować w okresie silnie dopływających energii. To grupa m.in.: wysokiej jakości energoterapeutów, uzdrowicieli, część przebudzonych lekarzy którzy opuścili (opuszczą) system, naturoterapeuci, fitoterapeuci, refleksolodzy, masażyści, doule, itd.
Istoty pracujące z materią ziemską. Ich zadaniem jest zmiana i wprowadzanie nowych rozwiązań do rzeczywistości materialnej. To m.in.: różnego rodzaju wynalazcy, odkrywcy, inżynierowie, konstruktorzy, rolnicy permakultury, prekursorzy budownictwa ekologicznego, niektórzy architekci, itp.
Istoty wspomagające organizację procesów i pracę innych ludzi. Ich zadaniem jest koordynowanie i zarządzanie wybranymi działaniami na różnych poziomach. Tutaj można zaliczyć m.in.: osoby ciszące się zaufaniem społecznym i przedstawicieli społecznych, prawdziwych ekspertów i specjalistów, osoby zarządzające, osoby tworzące prawo, organizatorów, osoby odpowiedzialne za przekazywanie informacji, itp.).
Można powiedzieć, że w tym momencie rola Istot z pierwszej grupy powoli dobiega końca, ponieważ wywiązały się one ze swojego zadania. Cześć z nich – jeśli taka jest ich wola – będą mogły albo opuścić naszą Planetę, albo wybrać pozostanie na niej i dwie aktywności: (1) zwyczajne życie (które do tej pory nie było istotne z uwagi na kluczowe zadania realizowane dla Przestrzeni) lub (2) przejście do grupy drugiej i kontynuowanie swoich działań w obszarze uzdrawiania energetycznego.

W tym momencie kluczową grupą, która „wchodzi do gry” jest grupa druga. Potem – po niej – grupa czwarta. A od roku 2023 mocno grupa trzecia.

Przed nami więc piękny proces, który materializuje się na naszych oczach.

Trzeci proces, jaki zaczyna się we wrześniu to proces uruchamiania nieużywanych/zablokowanych dotąd zasobów. Dotyczy to zarówno wymiaru globalnego, jak i indywidualnego. W przenośni można porównać to do komputera, w którym z „twardego dysku” uruchamiane są programy, które na nim były, ale od dawna/nigdy nie były używane.

Te nowe uruchamiane zasoby mogą dotyczyć nie tylko konkretnych umiejętności, ale też określonych sposobów myślenia, postępowania, nowych nawyków, sposobów zachowania w określonych sytuacjach, itp. Zarówno w odniesieniu do pojedynczych ludzi, jak i kompletnie nowych rozwiązań na poziomie globalnym. I co ciekawe: mogą to być albo kompletnie nowe jakości, ale też może to być powrót do jakości znanych, ale dawno „nie używanych” lub „zamrożonych”/zablokowanych.

Nowe zasoby i sposoby myślenia dając możliwość nowych działań w konsekwencji będą prowadzić do nowych efektów w przestrzeni materialnej.

Interesujące jest to, że proces uruchamiania nieużywanych zasobów mocno łączy się z procesem wychodzenia ze wzorców destrukcji materii. W odniesieniu do tego drugiego – ludzie zaczną korzystać z wiedzy, umiejętności i przejawiać zachowania, które nosili w sobie, ale które były przyblokowane przez procesy (samo)destrukcji. Podobnie będzie na poziomie globalnym: m.in.: zaczną być dostępne technologie już dawno wymyślone, ale np. zablokowane do publicznego użytku lub wcześniej odrzucone z powodu ich niezrozumienia.

Proces uruchamiania nieużywanych zasobów i potencjałów ma doprowadzić następnie do pełnej integracji/i spójności pomiędzy zasobami już istniejącymi (i w pełni dostępnymi) z zasobami nowymi, które dopiero będą się pojawiały. Dotyczy to zarówno poziomu globalnego, jak i indywidualnego.

W raporcie sierpniowym pisałam już o początku rozpadu dualnej rzeczywistości. Temat ten będzie także mocno obecny we wrześniu i kolejnych miesiącach. To proces dotyczący każdej pojedynczej Istoty: przejścia od myślenia (umysł) do czucia (serce). Przejścia od postrzegania dualnego i linowej percepcji czasu do postrzegania niedualnego i fraktalnej percepcji rzeczywistości.

Tutaj rozpadają się dotychczasowe struktury ego. Z tego też powodu dla wielu osób wrzesień i kolejne miesiące mogą być trudnym okresem. Ale trudnym tylko dla tych, którzy stawiają opór temu co przychodzi i jednocześnie chcą zatrzymać to, co odchodzi. Kluczem jest akceptacja stanu takim, jaki jest. To pozwala uwolnić zablokowaną energię i jednocześnie otworzyć się na jej swobodny przypływ przez ciało.

Rozpad dualnej rzeczywistości to rozpad poszczególnych systemów. We wrześniu uruchamia się (najpierw na poziomie energetycznym, a następnie fizycznym) proces rozpadu systemów religijnych, który potrwa przez najbliższe lata. Wszelkie filozofie i systemy religijne to egregory energii blokujące bezpośrednie połączenie ludzi z energią Stwórcy.

Systemy religijne rozpadają się jako pierwsze ponieważ to właśnie tutaj pochłaniana jest największa ilość energii z Przestrzeni. Uwolnienie tego potencjału energetycznego pozwoli w konsekwencji na znacznie sprawniejsze przemodelowanie pozostałych obszarów życia na naszej Planecie.

Pisząc o rozpadzie systemów religijnych daleka jestem od jakiejkolwiek oceny czy stronniczości. Nie wchodzę też w rozważania na temat samego egregora religii (naprawdę wiele na ten temat już napisano). Istotne w tym wszystkim jest zrozumienie istoty i kolejności zachodzących procesów w Przestrzeni, ponieważ dzięki temu możliwe jest szybsze i skuteczniejsze kierowanie energii we właściwe dla każdego człowieka miejsca.

We wrześniu do naszej Planety dopłyną kolejne fale światła (o tym procesie pisałam już w dwóch poprzednich raportach). Chcę tez podkreślić, że te dopływające energie to nie jest coś, co „Ziemia otrzymuje, ponieważ ktoś na Górze był tak dobry i wysłała tę energię”. To energie, które przynależą do Ziemi i jej prawowitych mieszkańców, jednak przez eony lat na skutek licznych manipulacji energetycznych zwyczajnie zostały zablokowane, zamrożone lub przekierowane w inne miejsca.

W raportach archiwalnych z 2019 i 2020 roku pisałam, że weszliśmy w czas, w którym następuje wyrównywanie. Jedni spłacają długi, inni zaczynają korzystać z przynależnych im kapitałów. Wtedy pisałam to w odniesieniu do pojedynczych Istot (nawiązując do procesu wyrównywania karmy). Biorąc jednak pod uwagę fraktalną budowę rzeczywistości, dokładnie taki sam proces zachodzi na poziomie globalnym i kosmicznym. Ziemia także odbiera teraz przynależne jej potencjały energetyczne.

W związku z tymi falami światła rośnie też moc kreacji. Dlatego tym bardziej warto być uważnym na co kieruje się swoją uwagę i co zasila swoją energią. Weryfikatorem tego, czy kierowana uwaga idzie w konstruktywnym kierunku jest to, jak człowiek czuje się po kontakcie z daną informacją, drugim człowiekiem, działaniem, miejscem, itp.

W tym momencie w Matrycy widać też wyraźnie zapisy co do zdarzeń centralnych w niedalekiej przyszłości, możliwe, że w jesieni (o zdarzeniach centralnych pisałam w poprzednich raportach), które w konsekwencji zmienią całkowicie bieg wydarzeń na świecie. W tym momencie pojawiają się one w zapisie jako pewne, natomiast nie jest wyraźnie widoczne dokładnie umiejscowienie tego na ziemskiej linii czasu.

I znowu – ponieważ jeszcze nadal funkcjonujemy w rzeczywistości dualnej i w dwóch liniach czasowych – zdarzenia centralne także będą miały dualny charakter. Jesienią jednak spowodują one czasowe połączenie tych dwóch linii czasowych (na około kilka tygodni).

Z jednej strony silny dopływ fal światła ma w konsekwencji spowodować u ludzi (ze złożonymi kompletnie 12 nićmi DNA) pełne widzenie, zaś u pozostałych osób dalsze lepsze rozumienie rzeczowości.

Z drugiej zaś niskowibracyjna strona będzie robić wszystko, łudząc się, że jeszcze może zablokować ten proces (o czym zresztą pisałam w poprzednim raporcie). Nawiązując do raportu sierpniowego, na ten moment w przestrzeni pojawia się chwilowy scenariusz powrotu tematów związanych z najpopularniejszą dolegliwością ostatnich dwóch lat (choć w kolejnych odsłonach i wariantach, tudzież nowa małpia dolegliwość). Ale jest też widoczny scenariusz związany z negatywnym oddziaływaniem rozbłysków słonecznych oraz nietypowymi lub nasilonymi zjawiskami meteorologicznymi. Działania te mające na celu obniżanie wibracji nie będą jednak miały w dłużej perspektywie przełożenia na dokonujące się procesy energetyczne.

Tak więc wrzesień i kolejne miesiące będą wymagały od ludzi dużej uważności i mądrości. To taki test na ile odrobiło się własną lekcję kotwiczenia się w energii serca. W przestrzeni będą bowiem pojawiać się (a mówiąc precyzyjnie: mogą być celowo generowane) także inne wydarzenia, których zadaniem będzie odwracania uwagi od tego co istotne i pozyskiwanie energii odbiorców.

Życzę nam wszystkim uważności i mądrości w nadchodzących miesiącach. Kotwiczenie wysokich wibracji jest kluczowe, by umacniać i stabilizować wysoki poziom energii konieczny do dalszej transformacji na naszej Planecie.

Odwiedź stronę autora i pamiętaj by wspierać dobre treści!

Czytaj Dalej

Raporty Energetyczne

Raport Energetyczny Sierpień 2022 – Początek Rozpadu Dualnej Rzeczywistości

Opublikowano

on

Lipiec upłynął pod znakiem dynamicznych zdarzeń w przestrzeni. Mijający miesiąc przyniósł silne dopływy fal światła połączonych z szeregiem rozbłysków słonecznych. Schodzące fale światła umacniały kotwiczenie wysokowibracyjnych energii na Ziemi poprzez ciała ludzi z aktywnymi już 12 nićmi DNA.

Szczególnie jednak istotny w lipcu był proces tworzenia (poprzez ciała tzw. Anielskich Ludzi ze złożonymi kompletnie 12 nićmi DNA) energetycznej zapory ochronnej na naszej Planecie. Jej celem jest ochrona i zabezpieczenie Ziemskiej Matrycy Czasu i Przestrzeni (właściwej dla linii wznoszącej) przed wciągnięciem jej do matrycy sztucznej upadającej Ziemi. (więcej na temat Anielskich Ludzi oraz tego zjawiska pisałam w poracie lipcowym, zaś o procesie upadania starej matrycy będzie niniejszym raporcie).

Zakotwiczenie zapory ochronnej w lipcu stało się preludium do kluczowego globalnego procesu, który rusza od sierpnia i, którego obecność będziemy obserwować nawet do stycznia/lutego 2023. To proces zapadania się starego dualnego świata (rzeczywistość umysłu), z którego już powoli wyłania się świat niedualny (rzeczywistość serca).

Rzeczywistość dualna to jeden z naturalnych etapów ewolucji ludzkiej świadomości. To przestrzeń dokonywania wyborów i doświadczania konsekwencji tych wyborów. Zintegrowanie nauk płynących z tego rodzaju rzeczywistości (pojęcie swoją percepcją całego spectrum dualizmu) daje podstawę do wejścia w postrzeganie niedualne (poziom serca).

Ziemska rzeczywistość dualna (rzeczywistość umysłu) oscyluje wokół dwóch biegunów: przyziemnych pobudek oraz tzw. „wyższych wartości”. Jednak te dwie jakości stanowią układ o sumie zerowej. Najprościej można powiedzieć, że wyższe wartości stanowią przeciwwagę dla działania z poziomu przyziemnych pobudek. Zatem każda istota w rzeczywistości dualnej działa w oparciu o wybrany model postępowania, zależny od jej poziomu świadomości. Zaś z poziomu globalnego działania w ramach obydwu modeli postępowania wzajemnie równoważą się. Zatem gdy ktoś podejmuje działania z poziomu wyższych wartości, wtedy – dla równowagi – ktoś innych wybiera działania z poziomu przyziemnych wartości. Przykładowo: tak długo, jak ludzie nawołują do pokoju, tak długo ktoś inny rozpętuje konflikty i zawieruchy.

I analogicznie: czym bardziej część istot wybiera działania oparte o coraz wyższe wartości (wyższe: w znaczeniu na wyższym poziomie świadomości) – tym bardziej – dla przeciwwagi – ktoś inny podejmuje działania coraz bardziej przyziemne. Doskonale ten proces widać aktualnie w przestrzeni: czym mocniej część istot budzi się i podnosi swój poziom świadomości, tym więcej destrukcji pojawia się w działaniach drugiej strony. Można powiedzieć, że coraz bardziej naciąga się sznurek łączący te dwie jakości.

Wzrost poziomu świadomości u grupy istot działających z poziomu wyższych wartości i nie rozpraszanie energii na struktury niskowibracyjne (działające w oparciu o przyziemne pobudki) pozwala na kumulowanie energii. W pewnym momencie ta skumulowana energia może przeskoczyć kwantowo na wyższy poziom wibracyjny (z dualnej przestrzeni wyższych wartości ego-umysłu do niedualnej przestrzeni serca). Wtedy przestaje ona być przeciwwagą dla istot działających w oparciu o przyziemne wartości.

Nawiązując do przykładu ze sznurkiem, to chwila, w której sznurek ulega rozerwaniu. Podczas gdy jedna ze stron układu dualnego wychodzi poza dualizm, druga – nie mając już przeciwwagi – zapada się pod własnym ciężarem (może dobrą analogią byłoby porównanie tego do samo-wsysającej się czarnej dziury, która ostatecznie znika).

I właśnie żeby proces zapadania się części niskowibracyjnej nie „wciągnął” za sobą tej oddzielającej się części wyżej wibracyjnej potrzebne było wcześniejsze wygenerowanie zapory ochronnej (poprzez ciała tzw. Anielskich Ludzi ze złożonymi kompletnie 12 nićmi DNA), która będzie zabezpieczać Ziemską Matrycę Czasu i Przestrzeni przed wciągnięciem jej do matrycy sztucznej upadającej Ziemi. Te zabezpieczenia w tym momencie są już w pełni gotowe.

Już teraz w przestrzeni można wyczuć taką „ciszę przed burzą”. Takie napięcie, w oczekiwaniu na dokładnie nie wiadomo co. To subtelna wibracja lęku, a nawet straty. I jest to pole generowane przez niskowibracyjne część układu dualnego, która powoli ulega zapadaniu się.

Szczególnie w nadchodzących miesiącach warto być uważnym na co kieruje się swoją uwagę i co zasila się swoją energią, ponieważ zapadające się struktury (także konkretne istoty) będą bardzo intensywnie poszukiwać źródeł energii, by jak najdłużej utrzymać się jeszcze na powierzchni.

Z tego też powodu pod koniec lata lub na początku jesieni można spodziewać się serii zdarzeń, które na kilka tygodni mogą ponownie połączyć dwie linie czasowe (które teraz egzystują równolegle obok siebie). Na ten moment w przestrzeni pojawia się chwilowy scenariusz powrotu tematów związanych z najpopularniejszą dolegliwością ostatnich dwóch lat (choć w kolejnych odsłonach i wariantach, tudzież nowa małpia dolegliwość). Ale jest też widoczny scenariusz związany z negatywnym oddziaływaniem rozbłysków słonecznych oraz nietypowymi lub nasilonymi zjawiskami meteorologicznymi. Działania te mające na celu obniżanie wibracji nie będą jednak miały w dłużej perspektywie przełożenia na dokonujące się procesy energetyczne.

Proces zapadania się tej „czarnej dziury” będzie widoczny na bardzo wielu poziomach życia, zarówno w odniesieniu do poziomu globalnego, jak i indywidualnego.

Efektem ma być wyjście ze wzorców właściwych dla materializmu (tematy drugiej czakry). Osoby, które nie przepracowały jeszcze tematów związanych z drugą czakrą i nadal są przywiązane do zewnętrznych atrybutów życia systemowego będą miały sposobność przepracowania tych tematów w najbliższych miesiącach mierząc się z różnymi sytuacjami doświadczanymi jako brak, trudności, ograniczenie czy strata. To kluczowe, by móc przejść do działań z poziomu serca. Nie oznacza to, by odrzucić materializm jako taki, ale żeby odrzucić przywiązanie do materializmu. Bo to drugie płynie z lęku.

Proces wychodzenia z przywiązania do materializmu u jednych może przynieść lekcję w postaci np. pogorszenia statusu życia, u innych faktyczną stratę kogoś bliskiego, u jeszcze kogoś ograniczenie możliwości sprawczych w materii. Mianownik jest jednak wspólny: pozbycie się przywiązania do materii i innych ludzi.

Z tego powodu część ludzi może w kolejnych miesiącach doświadczać prawdziwego chaosu w swoim życiu. Tym bardziej, że wzorce przywiązania będą transformowane jednocześnie. Oznacza to, że wszystkie nie przepracowane do tej pory tematy mogą „uruchomić” się praktycznie jednocześnie. We wszystkich kluczowych obszarach życia (domu, relacjach, pracy, itp.). Proces oczyszczania wzorców przywiązania do materializmu może potrwać nawet jeszcze do lutego 2023.

Sposobem na sprawne poradzenie sobie z tego typu sytuacją może być:

1. odpuszczenie tego co stare,
2. samodzielność w działaniu,
3. kreatywność w obliczu nieznanego,
4. współpraca z innymi.

Odpuszczanie tego co stare uwalnia opór przez zmianą i pozwala skumulować energię, która może być wykorzystana na twórcze działania skierowane do przyszłości. Samodzielność w działaniu uwalnia od potrzeby przywiązania do systemu, pomocy, wybawców, wsparcia, i innych tematów, które kotwiczą człowieka we wzorcu ofiary i pozbawiają go własnej mocy. Kreatywność w działaniu otwiera kompletnie nowe możliwości, daleko wykraczające poza to, co już znane. Zaś współpraca potrzebna jest po to, by łączyć wysiłki z innymi w kierunku osiągania wspólnych celów.

Te cztery jakości to klucz do obfitego funkcjonowania w rzeczywistości Nowej Ziemi. Kotwiczą one człowieka w zaufaniu do siebie, w zaufaniu do życia, w wibracji serca. Ludzie już posiadający te umiejętności nie będą więc doświadczali kolejnych miesięcy jako „trudnego” okresu, ponieważ tematy te mają już zintegrowane w swoim polu energetycznym.

Ujawnienie i transparentność przestrzeni jakie miało miejsce pod koniec maja (pisałam o tym w poprzednim raporcie) będzie powodowało, że w sierpniu oraz kolejnych miesiącach coraz więcej ludzi zacznie rozumieć kto jest kim. Dotyczy to nie tylko kluczowych osób życia publicznego, celebryckiego czy duchowego. Odnosi się to także do najbliższego otoczenia, relacji w domu czy w pracy.

Zrozumienie i świadomość genotypów duchowych będą powodowały, że ludzie zaczną podejmować zdecydowane wybory związane z ich własnym życiem. Być może będzie to decyzja o odejściu z pracy lub zakończenie określonych relacji. Wycofywanie tej energii dodatkowo przyspieszy proces zapadania się niskowibracyjnej strony. Trzeba bowiem zrozumieć, że ona istnieje wyłącznie dlatego, że pozyskuje energię od innych. Wycofanie energii oznacza jej koniec.

Także w przestrzeni „publicznej” będzie można zaobserwować nasiloną serię przeróżnych „zdarzeń”, które będą wyłącznie „przykrywką” do wycofywania różnych ludzi z życia publicznego. Szczególnie w polityce będzie można zaobserwować przedziwne linie postępowania, nieoczekiwane decyzje i „zwroty akcji”, a także odejścia ludzi. Jeszcze raz podkreślam warto patrzeć na to wyłącznie z pozycji bezemocjonalnego obserwatora, by dodatkowo nie zasilać tych zdarzeń swoją energią.

Nasili się też proces odchodzenia istot z naszej Planety. Spora część z nich to te istoty, których ciała (poprzez przywiązanie do niskowibracyjnych wzorców) przestają być wibracyjnie kompatybilne z nowo wyłaniającą się rzeczywistością serca.

Na poziomie indywidualnym w sierpniu ruszają intensywnie dwa procesy (choć symptomy tych procesów u pojedynczych ludzi pojawiały się już w lipcu). Jest to połączone z rozbłyskami słonecznymi i schodzącymi od lipca (do końca września) kolejnymi coraz wyższymi energiami (widocznymi częściowo także w Rezonansie Schumanna).

Po pierwsze u osób z aktywowanymi 12 nićmi DNA rozpoczyna się proces łączenia tych nici, po to, by możliwe stało się pełne korzystanie z możliwości, jakie niesie taki układ energetyczny. Proces ten obejmie cały trzeci kwartał 2022 (do wczesnej jesieni). Po jego zakończeniu pozwoli to w pełni korzystać z umiejętności, jakie niosą dla człowieka poszczególne nici DNA (od czwartego kwartału 2022 i początku 2023).

Łączenie się poszczególnych nici DNA będzie też powiązane z pojawianiem się w polach ludzi dodatkowych ciał aurycznych. To także transformacja, która na szerszą skalę przypada na drugą połowę tego roku i początek 2023.

Drugim procesem, którego skutki u niektórych osób już mogą być odczuwalne to regeneracja komórkowa, która w dalszej kolejności przyniesie poprawę zdrowia, wzmocnienie sił witalnych i wyraźne odmłodzenie. Dlatego część osób może np. ze zdziwieniem stwierdzić, że czuje się lepiej, ma więcej siły, przestaje reagować na wieloletnie alergie pokarmowe, wygląda jakoś młodziej, itp.

Proces regeneracji i odbudowy komórkowej u różnych ludzi będzie miał różne tempo. U jednych osób może on być bardzo szybki. A u niektórych zaś rozciągnąć się nawet na kilkanaście miesięcy. Wszystko zależy od dotychczasowego stanu zdrowia oraz możliwości energetycznych danego ciała.

Równolegle z łączeniem się nici DNA– na dużą skalę – w sierpniu będzie także mocno obecny proces oczyszczania pamięci wcieleniowej m.in. z pokładów emocji i różnego rodzaju niskowibracyjnych wzorców. Jest to szczególnie istotne w obliczu przyszłego odblokowania pamięci wcieleniowej u ludzi ze złożonym nićmi DNA.

Proces oczyszczania pamięci wcieleniowej może przebiegać w różny sposób. U niektórych będzie on głównie odczuwalny w marzeniach sennych w postaci bardzo żywych snów. W snach mogą pojawiać się osoby z odległej przeszłości lub pozornie słabiej powiązane w obecnym życiu ze śniącym .

Inni ludzie mogą np. doświadczać swoistego rodzaju deja vu lub sytuacji nagłego uruchamiania nienaturalnie silnych emocji pod wpływem jakiejś sytuacji albo bodźca (słowa, miejsca, zdarzenia). Warto wtedy skupić się na oddechu i świadomie przepuścić tę całą energię przez siebie aż do pełnego uwolnienia.

Proces oczyszczania pamięci komórkowej może być także odczuwalny w ciele. W wielu przypadkach najbardziej w nogach lub rękach, którędy odpływa zablokowana wcześniej w ciele energia. Wiele osób szczególnie dotkliwie mogą odczuwać ból, usztywnienie, ciężkość w stopach i łydkach i/lub w dłoniach (szczególnie palcach).

Proces oczyszczania pamięci wcieleniowej u każdego człowieka przebiega inaczej. Trwa aż do całkowitego uwolnienia wszystkich niskich emocji. Nie jest też zależny od ilości wspomnień, ale od gotowości by emocje te uwolnić.

Sierpień wzmacnia także obecny już w przestrzeni proces podejmowania działań zgodnych z duchowym planem na to wcielenie. Kolejne miesiące dla wielu istot przyniosą więc zaproszenia do zadań na planie materialnym zgodnym z powołaniem duszy. W przestrzeni apogeum tego procesu przypadnie jednak dla większości populacji na rok 2023 (wiosna).

Wiele osób podczas spotkań pyta mnie o to, jak osiągnąć własne powołanie. Tymczasem powołanie to nie jest coś, co się osiąga. Powołaniem człowiek się staje, synchronizując swoje wibracje z zapisem wzorcowym w swojej matrycy energetycznej. Powołanie wyłania się wibracyjnie z człowieka, co z kolei powoduje materializację określonych zdarzeń, które dają jego manifestację w przestrzeni materialnej. Kluczem jest tutaj działanie zgodnie ze swoją strategią energetyczną przy słuchaniu własnego (nie zewnętrznego) autorytetu decyzyjnego.

Przed nami intensywny czas, z kompletnie nowymi możliwościami. Dlatego tym bardziej życzę każdemu czytającemu raport pełnej manifestacji własnego Boskiego potencjału tutaj na Ziemi.

Odwiedź stronę autora i pamiętaj by wspierać dobre treści!

Czytaj Dalej

Popularne