Connect with us

Aktualności

Szczepionka przeciw COVID-19 mRNA znaleziona w mleku matki

Śladowe ilości mRNA szczepionki COVID-19 znaleziono w mleku karmiących kobiet już po godzinie po szczepieniu.

Opublikowano

on

Badanie to przeprowadzono od lutego do października 2020 r. (więcej na ten temat za chwilę) i objęło tylko 11 kobiet karmiących piersią, z których 5 otrzymało szczepionkę Moderna, a 6 z nich otrzymało szczepionkę Pfizer. Dokonano porównania między ich mlekiem matki przed szczepieniem (kontrola) a mlekiem matki po szczepieniu.

Efekt? Mleko matki 5 z 11 badanych kobiet miało wykrywalne mRNA szczepionki COVID-19 w mleku matki. Dla tych, którzy utrzymują wynik, jest to 45% – prawie połowa – grupy badanej.

MRNA wykryto w mleku matki już 1 godzinę po szczepieniu i dopiero 45 godzin po szczepieniu.
Oczywiście, biorąc pod uwagę ograniczoną wielkość próbki, nie oznacza to, że mRNA szczepionki COVID-19 będzie nieobecne w mleku matki po 45 godzinach. Widzieliśmy już, że białko kolca / mRNA może trwać przez wiele miesięcy po szczepieniu. Według jednego z badań podsumowanych przez dr Roberta Malone’a:

mRNA i wytwarzane białko kolca utrzymują się przez tygodnie w ośrodkach rozrodczych węzłów chłonnych u ludzi. Immunohistochemiczne barwienie antygenu kolczastego w szczepionych mRNA pacjentach LN różniło się u poszczególnych osób, ale wykazało obfite białko kolca w ośrodkach rozrodczych 16 dni po 2. dawce, z antygenem kolcowym nadal obecnym aż do 60 dni po 2. dawce. Pracując z mRNA przez dziesięciolecia, mogę potwierdzić, że jest to bardzo niezwykłe.

dr Robert Malone

Wracając do badania. Według autorów:

“Dane te pokazują po raz pierwszy według naszej wiedzy biodystrybucję mRNA szczepionki COVID-19 do komórek sutka i potencjalną zdolność tkanek EV do pakowania mRNA szczepionki, które można transportować do odległych komórek.”

Spekulują, że po podaniu szczepionki covid-19 “nanocząsteczki lipidowe zawierające mRNA szczepionki są przenoszone do gruczołów sutkowych drogami krwiotwórczymi i / lub limfatycznymi”.

Ograniczenia tego badania są niefortunne. Było tylko 11 uczestników, a autorzy zauważają, że istnieje “brak badań funkcjonalnych wykazujących, czy wykryte mRNA szczepionki jest aktywne translacyjnie”. Oznacza to, że bezpieczeństwo mleka matki po szczepieniu jest nieznane.

Pomimo braku dowodów wskazujących na bezpieczeństwo, autorzy podsumowują: “Sporadyczna obecność i śladowe ilości mRNA szczepionki COVID-19 wykryte w EBM sugerują, że karmienie piersią po szczepieniu mRNA COVID-19 jest bezpieczne, szczególnie powyżej 48 godzin po szczepieniu”.

Ten wniosek dotyczący bezpieczeństwa jest osłabiany, jeśli nie sprzeczny, przez ich własne rady:

“… uzasadniona jest ostrożność w przypadku dzieci karmionych piersią w wieku poniżej 6 miesięcy w ciągu pierwszych 48 godzin po szczepieniu matki, dopóki nie zostaną przeprowadzone dalsze badania bezpieczeństwa. “

A co oznacza badanie, doradzając “ostrożność”? Nie podają szczegółów, ale wydaje się, że autorzy badania sugerują zaprzestanie karmienia piersią przez pierwsze 48 godzin po szczepieniu, dopóki nie będzie dostępnych więcej informacji.

Nasze wykształcone przypuszczenia są poparte wnioskami autorów na temat braku danych dotyczących bezpieczeństwa, w szczególności:

“Nie przetestowali możliwej skumulowanej ekspozycji na mRNA szczepionki po częstym karmieniu piersią u niemowląt”.
“Należy wziąć pod uwagę potencjalną ingerencję mRNA szczepionki COVID-19 w odpowiedź immunologiczną na wiele rutynowych szczepionek podawanych niemowlętom w ciągu pierwszych 6 miesięcy życia”.
Czy te odkrycia były ukryte przed opinią publiczną?

Jest jeszcze coś ciekawego w tym badaniu. Zgodnie z suplementem wyjaśniającym metodologię, badanie zostało “przeprowadzone od lutego do października 2020 r.”.

Jeśli to prawda (i zdajemy sobie sprawę z możliwości popełnienia błędu autora), to badanie zostało stłumione na prawie dwa lata.

Nie można nie zgadywać, że powodem było nie przyczynianie się do uchylania się od szczepień. Niestety, opóźnienia w publikacji pozwoliły na sprzeczne wyniki bardziej ograniczonych badań, aby uchwycić i wprowadzić w błąd opinię publiczną na temat braku mRNA szczepionki w mleku matki.

Obietnice FDA/ CDC / Big Pharma

Nie powinno dziwić, że wyniki tego badania podają w wątpliwość obietnice złożone przez urzędników FDA i CDC, którzy gwarantowali, że szczepionki są “bezpieczne i skuteczne” dla kobiet w ciąży. Obietnice te zawsze były wątpliwe, ponieważ nie są poparte twierdzeniami samych producentów szczepionek, którzy twierdzili: Dostępne dane na temat COMIRNATY / SPIKEVAX podawane kobietom w ciąży “są niewystarczające, aby poinformować o ryzyku związanym ze szczepionką w ciąży”.

Od dawna Moderna i Pfizer są mniej przekonani niż CDC / FDA do badań nad ciężarnymi szczurami.

W każdym razie, w obliczu ostrzeżenia o ostrożności z tego najnowszego badania i jego nacisku na niewiadome danych dotyczących bezpieczeństwa dla niemowląt, CDC nadal zaleca COVID-19 dla kobiet karmiących piersią.

“CDC zaleca szczepionki przeciwko COVID-19 dla wszystkich osób w wieku 6 miesięcy i starszych, w tym osób w ciąży, karmiących piersią, próbujących zajść w ciążę teraz lub może zajść w ciążę w przyszłości i uzyskać dawki przypominające, jeśli się kwalifikują”.”

Co do twierdzeń Pfizera i Moderny o laktacji? Obaj producenci szczepionek twierdzą obecnie, że “nie wiadomo”, czy ich szczepionki są “wydzielane do mleka ludzkiego”.

Opierając się na wynikach tego najnowszego badania, zgaduję, że to dlatego, że nie zadali sobie trudu, aby do niego spojrzeć.

Administrator Serwisu Jest współzałożycielem i Redaktorem w STANOWIMY. Pisze i publikuje w obszarze wolnościowym, jest żywo zainteresowany samostanowieniem, suwerennością oraz prawem naturalnym. SUWEREN RZECZPOSPOLITEJ

Czytaj Dalej
Kliknij by skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Weryfikacja Faktów

Słowianie a poprzednie wcielenia

Temat reinkarnacji jest jednym z najbardziej dyskusyjnych w przestrzeniach Internetu. Są ci, którzy są przekonani, ze przeszłe życia istnieją i pomagają innym ludziom w odnalezieniu się w gąszczu zdarzeń poprzednich wcieleń. A są tacy, którzy negują samą ideę wielu żyć, mówiąc, że żyjemy tylko raz.

Opublikowano

on

W jaki sposób stosunek do życia i do śmieci wpływa na to, co dzieje się teraz?

Śmierć w rozumieniu Słowian

Śmierć rozumiana była przez naszych przodków nie jak coś strasznego i okropnego, od czego należy uciekać. Znanych jest mnóstwo bajek, w których żartuje się ze śmierci, zawiera z nią umowę. (…)

Współczesna filozofia i ezoteryka nie wymyśliła niczego nowego w porównaniu z tym, o czym wiedzieli nasi przodkowie.

Pojawiały się tylko coraz to nowe słowa opisujące ich wiedzę i wiarę.

Przodkowie uważali, że co 7 lat człowiek zmienia swój światopogląd, swój punkt odniesienia, co metaforycznie odnosi się do porzucenia jednego (śmierci) i rozpoczęcia nowego (życie) etapu. Dlatego powinniśmy regularnie zmieniać myślenie, dążenia i odbiór rzeczywistości.

Rodzina, jak i każdy człowiek, także ma swoje cykle, i dokładnie co siedem lat do życia rodziny przychodzą określone próby.

Udaje się przejść je razem – wspaniale, ale jeśli każdy próbuje przechodzić oddzielnie, idąc w różne strony, rodzina się rozpada.

Tak naprawdę w życiu każdej istoty ludzkiej zachodzą takie cykliczne zmiany – myślenia, punktu odniesienia, świadomości i dlatego przodkowie nie bali się śmierci, wiedząc, że jest to stan przejścia do kolejnego etapu.

Związek ciała z innymi wcieleniami

Nasi przodkowie różnili się od współczesnych ludzi szczególnym stosunkiem do ciała, jako do źródła radości. Umieli kochać siebie i sprawiać sobie przyjemność.

Teraz natomiast ludzie nie znają siebie, nie potrafią się troszczyć o własne ciała i uważają dbanie o ciało jako wypełnienie minimalnych norm – nakarmić, napoić i zaprowadzić do toalety. (…)

Jeśli ciało odbierane jest jako kara, jako udręka lub grzech (albo inne słowa, które przychodzą do głowy, gdy patrzymy na swoje ciało) – pokazuje to, że zgromadzono dużo bólu, związanego z programem fizycznym.

Na przykład, ciało nie zdołało czegoś osiągnąć: schudnąć, odnieść w czymś sukcesu, itd. Winimy siebie, a to znaczy, i swoje własne ciało za to, że nie pomogło w osiągnięciu czegoś.

Karzemy samych siebie, przejawiając brak miłości do ciała – chowamy w ciemne ubrania, ubieramy w odzież nieprawidłowego rozmiaru itd.

Człowiek, którzy karze siebie poprzez ciało za to, że nie dokonał czegoś, ma w głowie szablon, wyobrażenie tego, że dobra dziewczynka/grzeczny chłopiec powinna/powinien robić to i to. Oznacza to, że człowiek nie żyje własnymi marzeniami, własną kreacją życia, a szablonami umysłu, które przyszły od mamy, taty, nauczycieli, męża, żony itd. Do dobrego to nie prowadzi.

Wraz ze śmiercią ciała ludzie przechodzą do kolejnego życia, ale ból związany z ciałem zaciera całą pamięć o tym życiu, doświadczeniach, umiejętnościach.

Dlatego zamiast kontynuować rozwój w kolejnym wcieleniu, wykorzystując zasoby zgromadzone w poprzednim, przychodzi nam niejako wciąż zaczynać od przedszkola.

Żywa księga ludzkiego losu

Dla naszych przodków temat przeszłych wcieleń nie był czymś dziwnym i tajemniczym: dokładnie opisywali to, jak zbudowany jest świat i w jaki sposób dochodzi do wcielenia człowieka na Ziemi.

Prócz tego, wierzyli w to, że dane jest nam prawo regulowania swoich wcieleń, zarówno przeszłych, jak i przyszłych.

I jest to żywa księga, w której my sami piszemy scenariusze. Ta księga tworzy w rezultacie nasz los.

Przeżywając życie w ciele fizycznym, człowiek tworzy różnorodne zdarzenia, odczuwa wszelkie możliwe emocje, kształtuje myśli. Tym samym, wpływa na to, jako kto, gdzie i w jaki sposób wcieli się w przyszłości.

Teraźniejszość nasi przodkowie rozpatrywali jako rezultat tych wyborów, których człowiek dokonał w przeszłości.

Uważali, że Bóg nie miesza się w wybory człowieka, a jedynie tworzy określone zasady, według których działa i rozwija się Wszechświat. Brak tych zasad nie zwalnia żadnej istoty żywej od odpowiedzialności. I ta odpowiedzialność może ciągnąć się przez wiele pokoleń. Aby zrozumieć wydarzenia tego życia, czasem trzeba dowiedzieć się, jaki był scenariusz poprzedniego wcielenia.

Czytaj Dalej

Weryfikacja Faktów

Szokujące słowa Gibsona: Hollywood to ZINSTYTUCJONALIZOWANA PEDOFILIA!

Studia w Hollywood są zalane krwią niewinnych dzieci. Konsumpcja krwi dziecka jest tak popularna, że w zasadzie działa ona jak oddzielna waluta – mówił Mel Gibson.

Opublikowano

on

– Hollywoodzkie elity są wrogiem ludzkości, nieustannie działającym wbrew naszym najlepszym interesom i łamiącym każde tabu dane człowiekowi przez Boga i w tym nietykalność/świętość dzieci – mówił Gibson w Londynie podczas promocji swojej roli w filmie “Dom Taty 2”.

– To jawna tajemnica w Hollywood. Ci ludzie mają swoje własne religijne i duchowe nauki oraz własne ramy społeczne i moralne. Mają swoje ‚święte’ teksty – oni są chorzy, uwierzcie mi – i nie mogliby być bardziej przeciwni temu, za czym stoi Ameryka – mówił aktor.

W piątek Mel Gibson zagościł w programie Graham Norton Show w BBC. Po jego słowach nt. Hollywood zapanowało niemałe poruszenie.

Wyjaśnił, że od dziesięciu lat tworzy poza “systemem Hollywood”. Odseparowano go ze środowiska po tym, gdy w 2006 roku umieszczony został na czarnej liście Hollywood. Wszystko przez dzielenie się swoimi opiniami nt. braży hollywoodzkiej i poglądy sprzeczne z liberalną ortodoksją. – Nie wiem jak ci to delikatnie powiedzieć… Hollywood to ZINSTYTUCJONALIZOWANA PEDOFILIA! Oni używają dzieci i znęcają się nad nimi – mówił Gibson.

– Każdego roku przerzucają ogromną liczbę dzieci. Ich duchowe przekonania, jeśli możesz je tak nazwać, kierują ich na zbieranie energii od tych dzieci. Ucztują na tym materiale i na tym się rozwijają. Co mam na myśli? To NIE JEST żadna artystyczna abstrakcja. Oni zbierają krew dzieci. Jedzą ich ciała. Wierzą, że to daje im siłę życiową. Jeśli dziecko cierpiało w ciele i w psychice przed śmiercią, to oni wierzą, że to daje im dodatkową siłę życiową – mówił dalej.

– Hollywood jest ZALANE KRWIĄ NIEWINNYCH DZIECI. Przez długi czas wszystkie odniesienia do pedofilii i kanibalizmu były symboliczne lub aluzyjne. Ale osobiście zapoznałem się z praktyką na początku lat 2000. Mogę o tym teraz porozmawiać, ponieważ ci ludzie, ci szefowie , już nie żyją – mówił dalej bez zahamowań.

– To nie jest nic nowego. Jeśli przeprowadzisz jakieś badania, zobaczysz, że jest to zjawisko metafizyczne, alchemiczne i możesz je znaleźć za kulisami we wszystkich ciemnych epokach w historii… Jest to mroczna, wielowymiarowa sztuka i praktyka OKULTYSTYCZNA , wykorzystywana przez TAJNE stowarzyszenia, w ciągu ostatnich kilkuset lat do PROGRAMOWANIA społecznego i KONTROLI umysłu i podniesiona do zenitu przez Hollywood w Ameryce ,w naszej epoce – podsumował Mel Gibson.

Źródło

Czytaj Dalej

Weryfikacja Faktów

Paradoks i niespójność cywilizacji chrześcijańskich

Rdzenny Amerykanin był generalnie pogardzany przez swoich białych zdobywców za swoją biedę i prostotę. Być może zapominają, że jego religia zabraniała gromadzenia bogactwa i cieszenia się luksusem.

Opublikowano

on

Poniższy tekst został napisany w 1911 roku przez dr Charlesa Alexandra Eastmana, urodzonego jako Ohiyesa z Indian Santee Sioux…

Dla niego, podobnie jak dla innych ludzi o odmiennych umysłach, w każdej epoce i rasie, od Diogenesa po braci św. Franciszka, od montanistów po szejkersów, miłość do dóbr stała się pułapką, a ciężary złożonego społeczeństwa źródłem niepotrzebnych niebezpieczeństw i pokus.

Co więcej, regułą jego życia było dzielenie się owocami swoich umiejętności i sukcesów z mniej szczęśliwymi braćmi. W ten sposób zachował swojego ducha wolnego od pychy, chciwości lub zazdrości i wykonał, jak wierzył, boski dekret – sprawę dla niego głęboko ważną.

Nie wynikało to więc całkowicie z ignorancji czy nieopatrzności, że nie udało mu się założyć stałych miast i rozwinąć cywilizacji materialnej. Dla niewykształconego mędrca koncentracja ludności była płodną matką wszelkiego zła, moralną nie mniej niż fizyczną.

Niewątpliwie w prymitywnym chrześcijaństwie było wiele rzeczy, które przemawiałyby do Indian, a trudne słowa Jezusa do bogatych i o bogatych byłyby dla niego całkowicie zrozumiałe.

Jednak religia, która jest głoszona w waszych kościołach i praktykowana przez wasze kongregacje, z jej elementem przejawiania i wywyższania się, jej aktywnego prozelityzmu i otwartej pogardy dla wszystkich religii oprócz jej własnej, była przez długi czas niezwykle odpychająca.

Nawet u tych białych mężczyzn, którzy wyznawali religię, znaleźliśmy wiele niespójności w postępowaniu. Mówili wiele o rzeczach duchowych, szukając tylko tego, co materialne. Kupowali i sprzedawali wszystko, pracę, osobistą niezależność, miłość do kobiet, a nawet służbę ich świętej wiary!

Żądza pieniędzy, władzy i podbojów, tak charakterystyczna dla rasy anglosaskiej, nie uniknęła moralnego potępienia z rąk jego niewykształconego sędziego, ani też nie omieszkał przeciwstawić tej widocznej cechy dominującej rasy duchowi łagodnego i pokornego Jezusa.

Kiedy niektórzy z nich, posługujący się ewangelią, a nawet biskupi, przybyli do narodów indyjskich i przyrzekli im w uroczystym traktacie honor narodowy, z modlitwą i wzmianką o ich Bogu; a kiedy takie traktaty, tak zawarte, zostały szybko i bezwstydnie złamane, czy to dziwne, że akcja ta budzi nie tylko gniew, ale i pogardę?

Osobiście wierzę, po trzydziestu pięciu latach doświadczenia, że nie ma czegoś takiego jak “cywilizacja chrześcijańska”. Wierzę, że chrześcijaństwo i współczesna cywilizacja są przeciwstawne i nie do pogodzenia, i że duch chrześcijaństwa i naszej starożytnej religii jest zasadniczo taki sam.

Dr Charles Alexander Eastman ~
urodzony Ohiyesa, w 1858

Fragmenty tekstu z “Duszy Indianina”, 1911

Czytaj Dalej

Popularne