Connect with us

Weryfikacja Faktów

Tragedia Titanica

Opublikowano

on

titanic

Czym naprawdę była Tragedia Titanica?

Historia ta zaczyna się 20.09.1911 roku od kolizji Olympica z HMS Hawkie Celowo doprowadzono do niej, by uwikłać oficerów na Olympicu, kapitana Edwarda J. Smitha i starszego oficera – Henry T. Wilde’a. Feralnego 20 września 1911 roku statek pasażerski i Hawke przepływały obok siebie. Liniowiec dowodzony przez kapitana Edwarda Johna Smitha wykonał nagle manewr, który zaskoczył kapitana krążownika. Dziób okrętu uderzył w prawą burtę transatlantyka. Zwracam uwagę na to że HMS Hawkie został specjalnie zaprojektowany ( dziób ) do taranowania innych jednostek pływających.

Za winnych kolizji Olympica z HMS Hawkie uznano właśnie oficerów na Olympicu. Co ważne, HMS Hawkie, z jakim zderzył się Olympic, był statkiem wojskowym, a więc był w pełni kontrolowany przez tych którzy walczyli od 100 lat o przejęcie kontroli nad emisją dolara. Wszyscy winni oficerowie Olympica powinni być pozbawieni prawa wykonywania zawodu, pójść do więzienia i majątkowo odpowiadać do końca życia.

Szokujące musi być to, że tym samym ludziom powierzono siedem miesięcy później prowadzenie Titanica. To nie mógł być przypadek, pozwolili na to nie tylko właściciele HMS Hawkie i Olympica, ale także wymiar sprawiedliwości, a przede wszystkim ubezpieczyciel Titanica, co moim zdaniem było przestępstwem działania na szkodę Lloydsa i dawało podstawę do odmowy wypłaty odszkodowania dla White Star Lane.

Morgan i jego promotorzy zawarli układ z oficerami z Olympica, Ci mieli uzyskać rozgrzeszenie doprowadzając do zderzenia Titanica z górą lodową. Dlatego, komenderując Titanikiem szarżowano, naprowadzając statek na przeszkodę W przedstawionej oficerom wersji Titanic miał tonąć długo, w tym czasie do statku miała podejść SS California żeby szybko przerzucić ludzi ze statku na statek lub podnieść ich z wody, by nikt nie poniósł szkody. Dlatego oficerowie winni kolizji z HMS Hawkie zgodzili się na sterowaną katastrofę Titanica. Jednak nie powiedziano im prawdy.

Przypomnę, że tego samego dnia kiedy wypływał w swój dziewiczy rejs Titanic, w rejs wyruszył inny statek armatora White Star Line SS California , bez załogi, dysponujący 3000 miejsc i wyżywieniem oraz kocami dla takiej liczby ludzi. Zadziwiająca zbieżność z liczbą pasażerów na Titanicu.

Jak wiemy SS California nie poszedł jednak z pomocą pasażerom Titanica i “nieszczęśliwie” ugrzązł w bryłach lodu. Kiedy Edwarda J. Smitha i starszy oficer – Henry T. Wild zorientowali się, że padli ofiarą manipulacji, że ofiar będzie mnóstwo, że SS California nie przyjdzie z pomocą w odpowiednim czasie, uświadomili sobie, że są już martwi, i że nawet gdyby żywili wrócili na ląd to długo nie pożyją. Mając świadomość ogromu tragedii, a byli to ludzie honoru, dumni i męscy, zdecydowali się pójść ze statkiem na dno Atlantyku. Podobnie uczynili wszyscy, razem z projektantem Thomasem Andrewsem, którzy mieli świadomość , że przyłożyli rękę do tej tragedii.

Wielu, Ci którzy próbują rozwikłać zagadkę tragedii Titanica, jest przekonanych, że głównym celem tej masowej zbrodni byli Jakub Astor, Benjamin Guggenheim i Isa Strauss, że wyreżyserowano t.ę tragedie po to by pozbyć się tej trójki wpływowych i bogatych Amerykanów. Na pewno pamiętacie , że wojnę Północy z Południem wywoła Stara Europa, by podzielić Stany na pół, by łatwiej było je spacyfikować i przywrócić władzę nad zbuntowanymi Stanami. Nie udało się, między innymi przez wsparcie jakiego Północy udzielił Car Aleksander II.

To nie znaczy że Londyn i Paryż nie podejmowały dalej prób odzyskania kontroli nad Stanami. W Londynie i w Paryżu oraz w Berlinie słusznie uznano, że idealną okazją do odzyskania władzy nad Stanami jest właśnie stworzenie FED i umiejętne przejęcie w tym Banku władzy przez Starą Europę. Jak mawiał Rotschild nie dbam o to kto sprawuje wadzę i stanowi prawa w danym państwie jeżeli kontroluję w nim emisję waluty. W taki oto sposób zawiązał się spisek w spisku. Na czele tego spisku w spisku stanął nie kto inny jak Jakub Astor. Rodzina Astorów to jedna z najbogatszych rodzin w USA, rzecz w tym że od zawsze wierna była Koronie Brytyjskiej, a nie USA, dlatego Astor uważał że FED powinien trafić pod berło Jej Królewskiej Mości. Astorowie należeli do utworzonej już w XIV wieku tajnej organizacji angielskiej elity GROUP. Wszyscy wiemy że centralą organizacji żydowskich był i jest Londyn, więc do tego spisku chętnie przyłączyli się brytyjscy Syjoniści, i tak Astorowie uzyskali wsparcie Guggenheimów i Straussów.

Mylilibyśmy się jednak gdybyśmy ten spisek w spisku ograniczyli do próby przejęcia FED, jeżeli byłoby to niemożliwe spiskowcy mieli używać wszystkich swoich wpływów by nie dopuścić elity amerykańskiej do przejęcia kontroli nad emisją dolara. Tak więc FED mógł powstać tylko pod kontrolą Starej Europy. Ten spisek został szybko zdemaskowany przez skupione w organizacji Four Hundred i w Zakonie Skull And Bones najznakomitsze rody amerykańskie. Kto należał do tej elity ? Rodziny : Aldrich, Buckley, Bush, Bundy, Cheney, Daniels, Davison, Dodge, Gates, Goodyear, Gould, Harriman, Kellogg, Lord, Lovett, Luce, Phelps, Pillsbury, Rockefeller, Stimson, Taft, Vanderbilt, Weyerhaeuser, Whitney.

Jak sami widzicie wśród tych rodzin nie ma rodziny Morgan i nie jest to wcale dziwne. Obok Fordów i Carnegie J.P.Morgan należał do trójki najważniejszych rodzin operujących kapitałami Zakonu Skull And Bones, do którego należą wszystkie wyżej wymienione rodziny. By utrącić spisek w spisku, przez White Star Lane Morgana, przygotowano rozbicie opozycji.
Śmierć tej trójki : Jacoba Astora, Isidora Strausa i Benjamina Guggenheima była symboliczna, to zatopienie marzeń Wielkiego Giganta ( Wielkiej Brytanii ) o panowaniu nad Morzach i Oceanach ( nad światem ) , i o odzyskaniu kontroli nad Stanami, jednoznaczne, i ostateczne podkreślenie niezależności USA i ich elit od Brytyjskiej Korony i Starej Europy , a także ostrzeżenie dla każdego kto zechce na tę niezależność podnieść rękę i podjąć próbę podbicia USA. Od zatopienia Titanica elita amerykańska rozpoczęła marsz na szczyt świata, jaki zakończyła ustanowieniem dolara walutą światową i przejęciem roli światowego żandarma po zrzuceniu bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki.

Elita zawsze umiejętnie łączy cele strategiczne z interesem. Czy można było jednak podmienić statki ? Oczywiście że tak. Przypomnę że w stoczni Harland&Wolff oba statki stały w pływających dokach, jakie wymyślił w 1871 roku polski hydrolog i inżynier Stanisław Janicki. To dawało możliwość ich zamiany. Poza tym różnice pomiędzy statkami były niewielkie i sprowadzały się do pewnych zmian konstrukcyjnych, nieistotnych. Titanic pływał już w maju 1911 roku, a oba statki były w tej samej stoczni gdzie można było równolegle prowadzić nad nimi prace , koordynować je tak by statki wyglądały bliźniaczo podobnie. Te różniące elementy mogły być tak zamontowane by szybko można było je zamontować lub zdemontować. Chodzi oczywiście o barierę na tarasie spacerowym.

Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z tego że na pokładzie Titanica – Olympica, poza oficerami i projektantem, którzy byli wtajemniczeni w sprawę sterowanej kolizji z górą nie było w zasadzie nikogo kto brał udział w budowie Olympica i Titanica i kto mógłby się zorientować że Titanik to Olympic. Titanic miał ogromne kłopoty z zebraniem załogi i skaperowano ją dosłownie w ostatnich dniach. Znalazło się tam zatem mnóstwo ludzi którzy nie mieli zielonego pojęcia czym płyną. Zrobiono to oczywiście celowo, by jak najmniej ludzi na statku miało świadomość jaki to statek.Nie ma takiej możliwości także dziś bo Olympic poszedł na żyletki , a zniszczenia Titanica są takie że trudno jest ustalić jego konstrukcję w chwili tragedii.

Co ciekawego pierwszym który oglądał wrak Titanica był rosyjski Oceanograf Anatolij Sagajliewicz, który zszedł na 3800 metrów pod wodę batyskafem MIR. Badacz brał udział , jako aktor, w filmie Camerona. W 26 minucie nagrania filmu z tego zejścia Sagajiliewicz mówi że widzi numer statku – 400. Titanic miał numer 401.

Atak na WTC ściśle nawiązuje do tragedii Titanica, to wręcz symboliczbna kontynuacja tragedii na Oceanie. Naprawa Olympica była tak samo nieuzasadniona jak naprawa obu wież, w których znajdowały się stare i wyeksploatowane instalacje wodno-ściekowa, elektryczna, gazowa, przeciwpożarowa. Cała konstrukcja stelażu wież była pokryta azbestem. W obu przypadkach bardziej opłacało się wybudować nowy statek i nową wieżę, niż dokonać ich remontu. Tak jak w przypadku Titanica , tak i podczas ataku na wieże doszło do mnóstwa dziwnych przypadków.

Samoloty systemu NORAD zostały tego dnia odesłane na drugi koniec Ameryki, zaś w przypadku statku nie było na nim flar SOS, tylko kolorowe, a widząc je uznano że to pokaz fajerwerków. Radiooperatorzy podawali błędne dane o pozycji statku, a SS California tego samego armatora dziwnym zbiegiem okoliczności stanął 12 mil do statku i nie zdążył z pomocą.
Śmierć Guggenheima, Straussa i Astora odpowiada śmierci agentów amerykańskich służb, które miały swoje biura w budynkach WTC 7. Ludzie ci prowadzili blisko 700 spraw przeciwko finansjerze, stanowli takie samo zagrożenie jak spisek Astora. W zawalonym WTC 7 znajdowały się akta tych spraw jakie naturalnie uległy zniszczeniu wraz z wszystkimi dowodami.

Na podobne kwoty ubezpieczono obie wieże oraz statek i podobne wypłacono. W przypadku wież około 5 mld USD, statku 5 mln USD. Oba ubezpieczenia wypłacono niezwykle szybko, do 14 dni od daty zajścia zdarzenia uzasadniającego szkodę. Szybko usunięto stelaż konstrukcji wież tak by uniemożliwić ich zbadanie, o czym jest bardzo dobry dokument Jessie Ventury. Z kolei Olympic poszedł na żyletki, co wyklucza możliwość zbadania czy był Titanikiem. Titanic zatonął w najgłębszym możliwym miejscu, w 1912 roku zdawano sobie sprawę że miną dekady zanim technologicznie możliwe będzie zejście do Titanica, Czas skutecznie zniszczył wiele śladów.

Obie tragedie były kołem zamachowym biznesu. Dzięki katastrofie Olympica udało się uratować armatora White Star Line i dokończyć Titanica i Brittanica, a przede wszystkim w końcu przejąć kontrolę nad emisją dolara .Tylko z tego ostatniego powodu warto było dokonać kontrolowanej katastrofy. W latach 1930-1946 z kontroli dolara uzyskano 252 mld USD tylko z budżetu USA. Z kolei atak na dwie wieże dał pretekst do ataku na Irak, przejęcia kontroli nad złożami ropy i gazu. Z Iraku USA wywiozły 50 ton złota oraz niezliczone, bezcenne antyki i artefakty.

p.s
Ratującego się szalupą Astora i inne kluczowe osoby zamordowali czyhający w pobliżu harpunnicy .
co typowe dla bezwzględnej satanistycznej ofiary .

Dariusz Nejman

Administrator Serwisu Jest współzałożycielem i Redaktorem w STANOWIMY. Pisze i publikuje w obszarze wolnościowym, jest żywo zainteresowany samostanowieniem, suwerennością oraz prawem naturalnym. SUWEREN RZECZPOSPOLITEJ

Czytaj Dalej
Kliknij by skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Weryfikacja Faktów

Słowianie a poprzednie wcielenia

Temat reinkarnacji jest jednym z najbardziej dyskusyjnych w przestrzeniach Internetu. Są ci, którzy są przekonani, ze przeszłe życia istnieją i pomagają innym ludziom w odnalezieniu się w gąszczu zdarzeń poprzednich wcieleń. A są tacy, którzy negują samą ideę wielu żyć, mówiąc, że żyjemy tylko raz.

Opublikowano

on

W jaki sposób stosunek do życia i do śmieci wpływa na to, co dzieje się teraz?

Śmierć w rozumieniu Słowian

Śmierć rozumiana była przez naszych przodków nie jak coś strasznego i okropnego, od czego należy uciekać. Znanych jest mnóstwo bajek, w których żartuje się ze śmierci, zawiera z nią umowę. (…)

Współczesna filozofia i ezoteryka nie wymyśliła niczego nowego w porównaniu z tym, o czym wiedzieli nasi przodkowie.

Pojawiały się tylko coraz to nowe słowa opisujące ich wiedzę i wiarę.

Przodkowie uważali, że co 7 lat człowiek zmienia swój światopogląd, swój punkt odniesienia, co metaforycznie odnosi się do porzucenia jednego (śmierci) i rozpoczęcia nowego (życie) etapu. Dlatego powinniśmy regularnie zmieniać myślenie, dążenia i odbiór rzeczywistości.

Rodzina, jak i każdy człowiek, także ma swoje cykle, i dokładnie co siedem lat do życia rodziny przychodzą określone próby.

Udaje się przejść je razem – wspaniale, ale jeśli każdy próbuje przechodzić oddzielnie, idąc w różne strony, rodzina się rozpada.

Tak naprawdę w życiu każdej istoty ludzkiej zachodzą takie cykliczne zmiany – myślenia, punktu odniesienia, świadomości i dlatego przodkowie nie bali się śmierci, wiedząc, że jest to stan przejścia do kolejnego etapu.

Związek ciała z innymi wcieleniami

Nasi przodkowie różnili się od współczesnych ludzi szczególnym stosunkiem do ciała, jako do źródła radości. Umieli kochać siebie i sprawiać sobie przyjemność.

Teraz natomiast ludzie nie znają siebie, nie potrafią się troszczyć o własne ciała i uważają dbanie o ciało jako wypełnienie minimalnych norm – nakarmić, napoić i zaprowadzić do toalety. (…)

Jeśli ciało odbierane jest jako kara, jako udręka lub grzech (albo inne słowa, które przychodzą do głowy, gdy patrzymy na swoje ciało) – pokazuje to, że zgromadzono dużo bólu, związanego z programem fizycznym.

Na przykład, ciało nie zdołało czegoś osiągnąć: schudnąć, odnieść w czymś sukcesu, itd. Winimy siebie, a to znaczy, i swoje własne ciało za to, że nie pomogło w osiągnięciu czegoś.

Karzemy samych siebie, przejawiając brak miłości do ciała – chowamy w ciemne ubrania, ubieramy w odzież nieprawidłowego rozmiaru itd.

Człowiek, którzy karze siebie poprzez ciało za to, że nie dokonał czegoś, ma w głowie szablon, wyobrażenie tego, że dobra dziewczynka/grzeczny chłopiec powinna/powinien robić to i to. Oznacza to, że człowiek nie żyje własnymi marzeniami, własną kreacją życia, a szablonami umysłu, które przyszły od mamy, taty, nauczycieli, męża, żony itd. Do dobrego to nie prowadzi.

Wraz ze śmiercią ciała ludzie przechodzą do kolejnego życia, ale ból związany z ciałem zaciera całą pamięć o tym życiu, doświadczeniach, umiejętnościach.

Dlatego zamiast kontynuować rozwój w kolejnym wcieleniu, wykorzystując zasoby zgromadzone w poprzednim, przychodzi nam niejako wciąż zaczynać od przedszkola.

Żywa księga ludzkiego losu

Dla naszych przodków temat przeszłych wcieleń nie był czymś dziwnym i tajemniczym: dokładnie opisywali to, jak zbudowany jest świat i w jaki sposób dochodzi do wcielenia człowieka na Ziemi.

Prócz tego, wierzyli w to, że dane jest nam prawo regulowania swoich wcieleń, zarówno przeszłych, jak i przyszłych.

I jest to żywa księga, w której my sami piszemy scenariusze. Ta księga tworzy w rezultacie nasz los.

Przeżywając życie w ciele fizycznym, człowiek tworzy różnorodne zdarzenia, odczuwa wszelkie możliwe emocje, kształtuje myśli. Tym samym, wpływa na to, jako kto, gdzie i w jaki sposób wcieli się w przyszłości.

Teraźniejszość nasi przodkowie rozpatrywali jako rezultat tych wyborów, których człowiek dokonał w przeszłości.

Uważali, że Bóg nie miesza się w wybory człowieka, a jedynie tworzy określone zasady, według których działa i rozwija się Wszechświat. Brak tych zasad nie zwalnia żadnej istoty żywej od odpowiedzialności. I ta odpowiedzialność może ciągnąć się przez wiele pokoleń. Aby zrozumieć wydarzenia tego życia, czasem trzeba dowiedzieć się, jaki był scenariusz poprzedniego wcielenia.

Czytaj Dalej

Weryfikacja Faktów

Szokujące słowa Gibsona: Hollywood to ZINSTYTUCJONALIZOWANA PEDOFILIA!

Studia w Hollywood są zalane krwią niewinnych dzieci. Konsumpcja krwi dziecka jest tak popularna, że w zasadzie działa ona jak oddzielna waluta – mówił Mel Gibson.

Opublikowano

on

– Hollywoodzkie elity są wrogiem ludzkości, nieustannie działającym wbrew naszym najlepszym interesom i łamiącym każde tabu dane człowiekowi przez Boga i w tym nietykalność/świętość dzieci – mówił Gibson w Londynie podczas promocji swojej roli w filmie “Dom Taty 2”.

– To jawna tajemnica w Hollywood. Ci ludzie mają swoje własne religijne i duchowe nauki oraz własne ramy społeczne i moralne. Mają swoje ‚święte’ teksty – oni są chorzy, uwierzcie mi – i nie mogliby być bardziej przeciwni temu, za czym stoi Ameryka – mówił aktor.

W piątek Mel Gibson zagościł w programie Graham Norton Show w BBC. Po jego słowach nt. Hollywood zapanowało niemałe poruszenie.

Wyjaśnił, że od dziesięciu lat tworzy poza “systemem Hollywood”. Odseparowano go ze środowiska po tym, gdy w 2006 roku umieszczony został na czarnej liście Hollywood. Wszystko przez dzielenie się swoimi opiniami nt. braży hollywoodzkiej i poglądy sprzeczne z liberalną ortodoksją. – Nie wiem jak ci to delikatnie powiedzieć… Hollywood to ZINSTYTUCJONALIZOWANA PEDOFILIA! Oni używają dzieci i znęcają się nad nimi – mówił Gibson.

– Każdego roku przerzucają ogromną liczbę dzieci. Ich duchowe przekonania, jeśli możesz je tak nazwać, kierują ich na zbieranie energii od tych dzieci. Ucztują na tym materiale i na tym się rozwijają. Co mam na myśli? To NIE JEST żadna artystyczna abstrakcja. Oni zbierają krew dzieci. Jedzą ich ciała. Wierzą, że to daje im siłę życiową. Jeśli dziecko cierpiało w ciele i w psychice przed śmiercią, to oni wierzą, że to daje im dodatkową siłę życiową – mówił dalej.

– Hollywood jest ZALANE KRWIĄ NIEWINNYCH DZIECI. Przez długi czas wszystkie odniesienia do pedofilii i kanibalizmu były symboliczne lub aluzyjne. Ale osobiście zapoznałem się z praktyką na początku lat 2000. Mogę o tym teraz porozmawiać, ponieważ ci ludzie, ci szefowie , już nie żyją – mówił dalej bez zahamowań.

– To nie jest nic nowego. Jeśli przeprowadzisz jakieś badania, zobaczysz, że jest to zjawisko metafizyczne, alchemiczne i możesz je znaleźć za kulisami we wszystkich ciemnych epokach w historii… Jest to mroczna, wielowymiarowa sztuka i praktyka OKULTYSTYCZNA , wykorzystywana przez TAJNE stowarzyszenia, w ciągu ostatnich kilkuset lat do PROGRAMOWANIA społecznego i KONTROLI umysłu i podniesiona do zenitu przez Hollywood w Ameryce ,w naszej epoce – podsumował Mel Gibson.

Źródło

Czytaj Dalej

Weryfikacja Faktów

Paradoks i niespójność cywilizacji chrześcijańskich

Rdzenny Amerykanin był generalnie pogardzany przez swoich białych zdobywców za swoją biedę i prostotę. Być może zapominają, że jego religia zabraniała gromadzenia bogactwa i cieszenia się luksusem.

Opublikowano

on

Poniższy tekst został napisany w 1911 roku przez dr Charlesa Alexandra Eastmana, urodzonego jako Ohiyesa z Indian Santee Sioux…

Dla niego, podobnie jak dla innych ludzi o odmiennych umysłach, w każdej epoce i rasie, od Diogenesa po braci św. Franciszka, od montanistów po szejkersów, miłość do dóbr stała się pułapką, a ciężary złożonego społeczeństwa źródłem niepotrzebnych niebezpieczeństw i pokus.

Co więcej, regułą jego życia było dzielenie się owocami swoich umiejętności i sukcesów z mniej szczęśliwymi braćmi. W ten sposób zachował swojego ducha wolnego od pychy, chciwości lub zazdrości i wykonał, jak wierzył, boski dekret – sprawę dla niego głęboko ważną.

Nie wynikało to więc całkowicie z ignorancji czy nieopatrzności, że nie udało mu się założyć stałych miast i rozwinąć cywilizacji materialnej. Dla niewykształconego mędrca koncentracja ludności była płodną matką wszelkiego zła, moralną nie mniej niż fizyczną.

Niewątpliwie w prymitywnym chrześcijaństwie było wiele rzeczy, które przemawiałyby do Indian, a trudne słowa Jezusa do bogatych i o bogatych byłyby dla niego całkowicie zrozumiałe.

Jednak religia, która jest głoszona w waszych kościołach i praktykowana przez wasze kongregacje, z jej elementem przejawiania i wywyższania się, jej aktywnego prozelityzmu i otwartej pogardy dla wszystkich religii oprócz jej własnej, była przez długi czas niezwykle odpychająca.

Nawet u tych białych mężczyzn, którzy wyznawali religię, znaleźliśmy wiele niespójności w postępowaniu. Mówili wiele o rzeczach duchowych, szukając tylko tego, co materialne. Kupowali i sprzedawali wszystko, pracę, osobistą niezależność, miłość do kobiet, a nawet służbę ich świętej wiary!

Żądza pieniędzy, władzy i podbojów, tak charakterystyczna dla rasy anglosaskiej, nie uniknęła moralnego potępienia z rąk jego niewykształconego sędziego, ani też nie omieszkał przeciwstawić tej widocznej cechy dominującej rasy duchowi łagodnego i pokornego Jezusa.

Kiedy niektórzy z nich, posługujący się ewangelią, a nawet biskupi, przybyli do narodów indyjskich i przyrzekli im w uroczystym traktacie honor narodowy, z modlitwą i wzmianką o ich Bogu; a kiedy takie traktaty, tak zawarte, zostały szybko i bezwstydnie złamane, czy to dziwne, że akcja ta budzi nie tylko gniew, ale i pogardę?

Osobiście wierzę, po trzydziestu pięciu latach doświadczenia, że nie ma czegoś takiego jak “cywilizacja chrześcijańska”. Wierzę, że chrześcijaństwo i współczesna cywilizacja są przeciwstawne i nie do pogodzenia, i że duch chrześcijaństwa i naszej starożytnej religii jest zasadniczo taki sam.

Dr Charles Alexander Eastman ~
urodzony Ohiyesa, w 1858

Fragmenty tekstu z “Duszy Indianina”, 1911

Czytaj Dalej

Popularne